Mozzarella light to jeden z tych produktów, które budzą nieufność z automatu: skoro zabrali tłuszcz, to co zostało? Sprawdziliśmy kulki light z Lidla, Biedronki i marketów — i odpowiedź jest ciekawsza, niż się spodziewaliśmy.
Liczby na start
Mozzarella light vs klasyczna (100 g)
Opracowanie: CandyPandas.pl
Klasyczna mozzarella ma około 19-22 g tłuszczu na 100 g, wersja light — 8-10 g. Kalorie spadają z ~250 do ~160. A białko? Rośnie do 18-20 g, bo mniej tłuszczu oznacza proporcjonalnie więcej reszty. W kategoriach makro light to po prostu inny, całkiem sensowny produkt — prawie serek proteinowy w kształcie kulki.
Test w trzech rolach
Na zimno, w sałatce caprese: różnica jest wyczuwalna — light jest bardziej sprężysta, mniej kremowa, mniej „mleczna”. Z dobrym pomidorem i oliwą broni się przyzwoicie, ale puryści skrzywią nos. W zapiekance i na pizzy: tu niespodzianka — light topi się gorzej, ciągnie mniej, za to nie zalewa dania tłuszczową kałużą. Do domowej pizzy „fit” pasuje wręcz lepiej. Na kanapce: bez zarzutu, zwłaszcza z pesto.
Ceny i dostępność
Kulki light kosztują 3,49-4,99 zł — praktycznie tyle samo co klasyczne. Lidl i Biedronka trzymają je stale przy zwykłej mozzarelli, więc jedyny wysiłek to przeczytanie etykiety.
Trik z redakcji
Kulkę light przed sałatką warto porwać rękami i skropić oliwą 10 minut wcześniej — tłuszcz z zewnątrz oddaje jej część kremowości, którą zabrała technologia. Prosty patent, duża różnica.
Werdykt
Mozzarella light — 4/6. Do caprese na wielkie wyjście kupcie klasyczną, cała reszta kuchni może spokojnie przejść na light: 90 kcal mniej na kulce i 20 g białka to argument, z którym trudno dyskutować. Rzadki przypadek, gdy „odchudzony” produkt nie jest gorszą wersją oryginału, tylko innym narzędziem.