Półka z pastami kanapkowymi rozrosła się po cichu do imponujących rozmiarów: paprykowe, pomidorowo-bazyliowe, z soczewicy, jaglane, z pieczonego bakłażana. Przetestowaliśmy kilkanaście słoików z Lidla i Biedronki, smarując systematycznie przez dwa tygodnie.
Co siedzi w słoikach
Standard kategorii to baza warzywna lub strączkowa (40-60%), olej słonecznikowy, przecier pomidorowy, przyprawy. Lepsze pasty mają krótkie składy i olej dalej niż na drugim miejscu; słabsze to głównie olej z warzywnym akcentem — i to widać po konsystencji, która przypomina majonez z ambicjami.
Jak wybrać dobrą pastę w 10 sekund
Sprawdź procent warzyw
Dobra pasta ma 40-60% bazy warzywnej na początku składu.
Znajdź olej
Im dalej na liście składników, tym lepiej — nie powinien być pierwszy.
Policz pozycje
Skład do 8 pozycji to zwykle dobry znak; 15 z regulatorami — gorszy.
Opracowanie: CandyPandas.pl
Ranking smaków po dwóch tygodniach
Na podium: pasta z pieczonej papryki (Lidl) — dymna, gęsta, z kawałkami; pasta z soczewicy z pomidorami (Biedronka Go Vege) — sycąca i przyprawiona z wyczuciem; pasta bakłażanowa — najbliższa domowym smakom. Środek stawki: jaglane i słonecznikowe, poprawne ale zapominalne. Dół: warianty „śmietankowe”, gdzie warzywa grają epizod.
Rachunek i praktyka
Słoiki 180-200 g kosztują 4,49-7,99 zł. Otwarte trzymają się w lodówce 3-4 dni — to nie jest zapas na miesiąc. Trik z redakcji: łyżka pasty paprykowej ratuje też sosy do makaronu i zupy krem, więc słoik rzadko dożywa u nas terminu.
Domowy benchmark
Dla skali: domowa pasta z pieczonej papryki i słonecznika wychodzi około 3 zł za słoiczek pracy własnej. Sklepowe wygrywają wygodą i terminem, dom — ceną i chrupką teksturą.
Werdykt
Pasty warzywne — 4/6 dla całej kategorii, z paprykową i soczewicową na 5/6. Nie zastąpią domowego hummusu cenowo, ale jako rotacja śniadaniowa bez nudy i bez wędliny — robota wykonana. Czytajcie tylko, gdzie w składzie stoi olej.