Trzy modne słówka, jedna prawda prawna — rozbieramy napisy light, fit i zero na czynniki pierwsze.

Light, fit czy zero — który napis coś znaczy, a który jest tylko chwytem na półce

Napisy „light”, „fit” i „zero” stoją dziś na jogurtach, napojach, batonach, sosach, płatkach śniadaniowych czy deserach. Problem polega na tym, że te trzy określenia nie mają takiej samej wartości informacyjnej. „Light” jest oświadczeniem żywieniowym objętym konkretnymi warunkami prawa UE, „zero” nabiera znaczenia dopiero w połączeniu z informacją, czego produkt nie zawiera, natomiast „fit” samo w sobie nie ma jednej ustawowej definicji żywieniowej.

Dlatego dwa podobnie wyglądające opakowania mogą komunikować zupełnie różne rzeczy. Produkt z dużym napisem „fit” nie musi mieć mniej kalorii ani cukru niż zwykły odpowiednik, a napój „zero cukru” może być słodki dzięki substancjom słodzącym.

Najwięcej informacji o produkcie znajduje się nie w największym napisie z przodu opakowania, lecz w tabeli wartości odżywczej i wykazie składników.

„Light” ma konkretne znaczenie prawne

Spośród trzech popularnych określeń właśnie produkty light podlegają najbardziej jednoznacznym regułom. Rozporządzenie (WE) nr 1924/2006 określa warunki stosowania oświadczeń żywieniowych na terenie Unii Europejskiej. W przypadku określenia „lekki”, „light” lub „lite” produkt musi spełniać warunki właściwe dla oświadczenia o obniżonej zawartości danego składnika, a producent powinien wskazać, co dokładnie czyni produkt lżejszym. Zasady można znaleźć w oficjalnym rozporządzeniu (WE) nr 1924/2006.

„Oświadczeniu temu towarzyszy ponadto wskazanie na właściwość […] które sprawiają, że środek spożywczy staje się produktem »lekkim«.”

W typowym przypadku „obniżona zawartość” oznacza redukcję danego składnika o co najmniej 30% w porównaniu z podobnym produktem. Tak samo co najmniej 30% wynosi wymagana redukcja, gdy producent deklaruje zmniejszoną wartość energetyczną. Istnieją wyjątki przewidziane dla niektórych składników, dlatego napis „light” trzeba zawsze czytać razem z informacją, czego dotyczy redukcja.

To prowadzi do istotnej różnicy:

  • „light, 30% mniej tłuszczu” informuje o obniżeniu zawartości tłuszczu;
  • „light, obniżona wartość energetyczna” dotyczy kalorii;
  • „light” nie oznacza automatycznie produktu bez cukru;
  • niższa zawartość jednego składnika nie gwarantuje lepszego całego profilu żywieniowego.

Przykładowo sos z obniżoną zawartością tłuszczu może nadal zawierać dużo soli lub cukrów. Jogurt z mniejszą ilością tłuszczu może natomiast mieć podobną kaloryczność do innego produktu, jeśli jego receptura różni się pod względem węglowodanów.

„Fit” brzmi konkretnie, ale konkretu może nie zawierać

Sytuacja z określeniem produkty fit wygląda inaczej. W wykazie dozwolonych oświadczeń żywieniowych prawa UE znajdują się precyzyjne określenia takie jak „niska zawartość tłuszczu”, „źródło błonnika”, „wysoka zawartość białka”, „bez cukrów” czy „lekki”. Nie ma natomiast jednej uniwersalnej definicji żywieniowej słowa „fit”, która automatycznie oznaczałaby określony limit kalorii, tłuszczu albo cukru.

Light, fit czy zero — który napis coś znaczy, a który jest tylko chwytem na półce

Nie oznacza to pełnej dowolności producenta. Informacje umieszczane na żywności nie mogą wprowadzać w błąd co do właściwości, składu czy charakteru produktu. Regułę tę ustanawia rozporządzenie (UE) nr 1169/2011 dotyczące informacji przekazywanych konsumentom, dostępne w polskiej wersji w bazie EUR-Lex.

„Informacje na temat żywności muszą być rzetelne, jasne i łatwe do zrozumienia dla konsumenta.”

Samo „fit” należy więc traktować przede wszystkim jako komunikat, który wymaga potwierdzenia konkretnymi danymi. Znaczenie mogą dopiero nadawać mu dodatkowe informacje: „wysoka zawartość białka”, „źródło błonnika”, „bez dodatku cukrów” albo określona wartość energetyczna.

Opakowanie może budować wrażenie produktu dietetycznego, lecz o jego składzie rozstrzygają liczby, a nie nazwa serii.

„Zero” może oznaczać mniej, niż sugeruje duży napis

Produkty zero wymagają szczególnej uwagi, ponieważ słowo „zero” bez dopowiedzenia jest niepełne. Znaczenie ma dopiero cała deklaracja: „zero cukru”, „zero kalorii”, „zero tłuszczu” lub inne konkretne określenie.

Co więcej, „zero” na etykiecie nie zawsze oznacza matematyczne 0,000 g. Unijne przepisy przewidują progi, poniżej których można stosować określone oświadczenia. Produkt określany jako niezawierający cukrów może mieć maksymalnie 0,5 g cukrów na 100 g albo 100 ml. Produkt bez tłuszczu również może zawierać do 0,5 g tłuszczu na 100 g lub 100 ml.

W przypadku deklaracji braku wartości energetycznej limit dla większości napojów wynosi 4 kcal na 100 ml. Oznacza to, że napój komunikowany jako praktycznie bezkaloryczny nie musi mieć absolutnego zera kalorii według pomiaru chemicznego.

Napis na opakowaniuCo wynika z przepisówCzego nie należy zakładać
LightZwykle co najmniej 30% redukcji wskazanego składnika lub energiiŻe produkt ma mało kalorii
FitBrak jednej ustawowej definicji żywieniowejŻe produkt jest automatycznie niskokaloryczny
Zero cukru / bez cukrówMaks. 0,5 g cukrów na 100 g lub 100 mlŻe produkt nie zawiera substancji słodzących
Bez dodatku cukrówNie dodano cukrów ani składników użytych dla właściwości słodzącychŻe w produkcie nie ma naturalnych cukrów
Bez tłuszczuMaks. 0,5 g tłuszczu na 100 g lub 100 mlŻe produkt ma zero kalorii

„Bez cukru” i „bez dodatku cukru” to dwie różne informacje

Jednym z częstszych źródeł pomyłek jest utożsamianie określenia bez cukru z napisem „bez dodatku cukrów”. Prawo rozdziela te dwa oświadczenia.

„Nie zawiera cukrów” można stosować, gdy produkt zawiera nie więcej niż 0,5 g cukrów w 100 g lub 100 ml. Natomiast „bez dodatku cukrów” oznacza, że do produktu nie dodano cukrów prostych, dwucukrów ani innych produktów wykorzystanych ze względu na właściwości słodzące. Jeśli cukry występują w takim produkcie naturalnie, etykieta powinna informować o ich naturalnym pochodzeniu.

„Jeżeli cukry występują naturalnie w środku spożywczym […] »ZAWIERA NATURALNIE WYSTĘPUJĄCE CUKRY«.”

Sok, przecier owocowy czy produkt mleczny może więc legalnie mieć oznaczenie „bez dodatku cukrów”, a jednocześnie wykazywać kilka lub kilkanaście gramów cukrów w tabeli. Nie jest to sprzeczność, ponieważ część cukrów pochodzi naturalnie z użytych surowców.

Zwrot „bez dodatku cukrów” opisuje sposób komponowania receptury, a nie gwarantuje zerowej zawartości cukrów w gotowym produkcie.

Jak czytać etykietę zamiast sugerować się frontem opakowania

Obowiązkowa wartość odżywcza większości produktów paczkowanych obejmuje energię, tłuszcz, kwasy tłuszczowe nasycone, węglowodany, cukry, białko i sól. Dane podaje się na 100 g lub 100 ml, dzięki czemu można porównywać produkty o różnych wielkościach opakowań. Komisja Europejska opisuje te wymagania w oficjalnych zasadach dotyczących znakowania żywności.

Najbardziej praktyczna kolejność oceny produktu wygląda następująco:

  1. Najpierw ustalić, czego dotyczy napis „light” albo „zero”.
  2. Porównać kaloryczność na 100 g lub 100 ml ze zwykłą wersją produktu.
  3. Sprawdzić zawartość cukrów, tłuszczów nasyconych i soli, zamiast oceniać tylko jeden wyróżniony składnik.
  4. Przeczytać wykaz składników, zwracając uwagę na kolejność, ponieważ składniki wymienia się zasadniczo według malejącej masy użytej przy produkcji.
  5. Dopiero na końcu oceniać hasła typu „fit”, „active”, „balance” czy podobne nazwy marketingowe.

Polska IJHARS przypomina również, że obowiązkowe informacje na opakowaniu muszą pozostawać widoczne, czytelne i nie mogą być ukrywane przez grafikę lub inne nadruki. Aktualne wyjaśnienia dotyczące oznakowania publikuje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Kiedy wersja light lub zero rzeczywiście ma sens

Nie ma podstaw, by uznawać każdą wersję light albo zero za gorszą lub lepszą od produktu standardowego. Różnica zależy od konkretnej receptury.

Light, fit czy zero — który napis coś znaczy, a który jest tylko chwytem na półce

Napój bez cukru może znacząco obniżyć ilość cukrów i energii w porównaniu ze zwykłym napojem słodzonym. Z kolei produkt light, w którym zmniejszono tylko jeden składnik, może mieć niewielką przewagę pod względem całkowitej kaloryczności. Produkt oznaczony jako fit może zaś rzeczywiście być bogaty w białko czy błonnik, ale musi to wynikać z tabeli i konkretnych oświadczeń, nie z samego słowa na froncie.

Przy porównywaniu dwóch produktów najbardziej użyteczne są:

  • energia w kcal na 100 g lub 100 ml;
  • ilość cukrów;
  • tłuszcze nasycone;
  • sól;
  • białko i błonnik, jeśli ich zawartość ma znaczenie dla wyboru;
  • skład oraz rzeczywista wielkość spożywanej porcji.

Etykiety żywności najlepiej traktować jako zestaw informacji, w którym front opakowania jest dopiero pierwszą warstwą. Duże hasło odpowiada na pytanie, co producent chce wyróżnić. Tabela i skład pokazują, czym produkt rzeczywiście różni się od alternatyw.

Najczęstsze pytania

Czy „light” zawsze oznacza mniej kalorii?

Nie. Napis może dotyczyć obniżonej zawartości konkretnego składnika, na przykład tłuszczu. Jeśli producent deklaruje zmniejszoną wartość energetyczną, redukcja energii musi spełniać odpowiednie warunki określone w przepisach.

Czy produkt „fit” musi być zdrowszy od zwykłego?

Nie. Samo słowo „fit” nie określa konkretnego limitu kalorii, cukru czy tłuszczu. O wartości produktu świadczą skład, tabela żywieniowa i regulowane oświadczenia umieszczone obok nazwy.

Czy „zero cukru” oznacza dokładnie 0 g cukru?

Nie zawsze. Oświadczenie odpowiadające „bez cukrów” może być stosowane przy zawartości do 0,5 g cukrów na 100 g lub 100 ml zgodnie z przepisami UE.

Czy produkt bez dodatku cukru może zawierać cukry?

Tak. Mogą to być cukry naturalnie występujące w składnikach, między innymi w owocach lub mleku. „Bez dodatku cukrów” nie jest tym samym co „nie zawiera cukrów”.

Co jest ważniejsze: napis z przodu czy tabela z tyłu?

Przy realnym porównaniu produktów większą wartość mają tabela żywieniowa i wykaz składników. Napis na froncie zwykle wyróżnia pojedynczą cechę, natomiast tabela pozwala ocenić energię, cukry, tłuszcz, białko i sól według tej samej jednostki odniesienia.

Udostępnij ten artykuł