Cukinia w sierpniu kosztuje grosze i rośnie szybciej, niż da się ją jeść. Placki to najlepsza odpowiedź na ten urodzaj — pod warunkiem, że zna się jeden sekret. Bez niego wychodzą wodniste naleśniki o smaku rozczarowania.
Sekret numer jeden: odciskanie
Cukinia to w 95% woda i ta woda jest wrogiem chrupkości. Zetrzyj warzywo na grubych oczkach, posól, odstaw na 15 minut — a potem odciśnij przez ściereczkę tak, jakby od tego zależał obiad. Bo zależy. Z pół kilograma cukinii wyciśniesz nawet szklankę płynu.
Droga do chrupkich placków
Zetrzyj i posól
Grube oczka, pół łyżeczki soli, 15 minut czekania.
Odciśnij mocno
Ściereczka i siła — nawet szklanka wody musi wyjść.
Smaż na złoto
Średni ogień, bez tłoczenia placków na patelni.
Opracowanie: CandyPandas.pl
Składniki (ok. 10 placków)
- 500 g cukinii (po odciśnięciu ~300 g),
- jajko, 3-4 łyżki mąki (pszennej, owsianej lub ciecierzycowej — ta ostatnia dodaje białka),
- ząbek czosnku, pół łyżeczki soli, pieprz, opcjonalnie koperek i 30 g fety.
Dwie szkoły smażenia
Patelnia: łyżka oleju, średni ogień, 3 minuty na stronę do złota — klasyka smaku. Piekarnik: placki na papierze, 200°C, 20 minut z obróceniem — wersja lżejsza i bezobsługowa, idealna na podwójną porcję. Obie działają; patelnia wygrywa chrupkością, piekarnik wygodą.
Podanie i makro
Jogurt grecki z czosnkiem i koperkiem to obowiązkowy dodatek. Porcja 3-4 placków z patelni: około 180-220 kcal. Z fetą i jogurtem robi się z tego pełna kolacja za mniej niż 400 kcal i mniej niż 5 zł.
Resztkowy bonus
Zimne placki z lodówki są zaskakująco dobre na kanapkę zamiast wędliny — z jogurtem i pomidorem robią drugie śniadanie, którego nikt nie planował, a wszyscy chwalą.
Werdykt
6/6 w sezonie — to przepis, który sam się finansuje przy sierpniowych cenach cukinii. Odciskajcie bez litości, a chrupkość przyjdzie sama.