Korzenne amarantuski

Czy czujecie nadchodzące wielkimi krokami ŚWIĘTA?! Chociaż za oknem na próżno szukać śniegu, to spoglądając na choinkę (tak, my już mamy ubraną) chciałybyśmy już zasiadać do Wigilii :) W związku z tym świątecznym klimatem, postanowiłyśmy spełnić życzenie Olgi, której wymarzył się przepis z reniferem w roli głównej (jednak to jest dopiero zwiastun prezentu, bo właściwy pojawi się już w środę) :P Dlatego dziś zachęcamy Was do upieczenia własnych, zdrowych i przepysznych korzennych ciasteczek z amarantusa, wyróżniające się prostym aczkolwiek uroczym wyglądem :)








Składniki:
-110g mąki gryczanej
-70g mąki z amarantusa
-50g ksylitolu
-40g miodu gryczanego
-40g oleju kokosowego (ewentualnie masła)
-1 jajko
-przyprawa korzenna (dowolna ilość)
- ½ łyżeczki sody
-kilka kostek gorzkiej czekolady (do dekoracji)

W kąpieli wodnej (lub w mikrofali) rozpuścić olej/masło, dodać miód, ksylitol, przyprawy. Wymieszać i ewentualnie trochę podgrzać do uzyskania gęstej, względnie gładkiej masy. Przelać do miski, dodać wcześniej wymieszaną mąkę gryczaną i mąkę z amarantusa, sodę oraz roztrzepane jajko. Wyrobić ciasto. Miskę wstawić na co najmniej 2 godziny do lodówki.
Ciasto rozwałkować między dwoma foliami (np. reklamówka jednorazowa)  i wycinać dowolne kształty. Przełożyć je na blachę przykrytą papierem do pieczenia. Piec w 170’C ok 10 minut,  zależnie od grubości (najlepiej wyciągnąć kiedy brzegi już się bardzo rumienią). Pozostawić do całkowitego wystudzenia.

Roztopić gorzką czekoladę (włożyć kilka kostek do foliowego woreczka i zanurzyć we wrzątku, gdy się rozpuści odciąć dosłownie kawałeczek rogu i tą końcówką wyciskać czekoladę) i udekorować ciasteczka. Można wykorzystać również czerwone cukiereczki, które przyklejane są również na czekoladę. 

61 komentarzy:

  1. Jadłam te ciasteczka. Bardzo dobre. Polecam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ciasteczka różnią się od wcześniejszych :) Mają tylko ten sam kształt, ale są równie pyszne, a nawet i pyszniejsze :P Nie martw się, też ich spróbujesz niedługo :P

      Usuń
  2. Najładniejsze ciastka jakie w życiu widziałam. Na pewno są pyszne, wyglądają na chrupiące, ale nawet jakby były niedobre, to spokojnie mogą robić za ozdobę. Dziurkę zrobić i na choinkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te są na szczęście pyszne i kruche :D Jakby ozdobić nimi choinkę to za długo by w tych ozdobach nie postała :D

      Usuń
  3. Naprawdę turbourocze. Aż szkoda je jeść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza mama powiedziała to samo :P Ale w końcu przekonałyśmy ją, żeby zjadła a później zrobimy kolejne :D

      Usuń
    2. Naprawdę dobrze, że nie mam piekarnika. Takie ciastka są zdrowe, owszem - ale mimo wszystko to słodki wypiek, a do nich mam słabość ;).

      Usuń
    3. Jedno ciasteczko ma około 30 kcal, a można sobie parę zapakować w podróż zamiast na przykład czekolady :D

      Usuń
  4. Ale super, śliczności:D wyglądają przepysznie:) i te noski:P
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie słodkie! Ja rok temu na święta (dokładnie na urodziny mojej siostry - 25) robiłam babeczki z reniferkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babeczki musiały wyglądać uroczo :) A też ozdabiałaś je w ten sposób, czyli noski z cukiereczków a reszta z czekolady? :)

      Usuń
  6. Jeju, ale to słodkie. te reniferki <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowicie apetyczne ciasteczka! Piękna dekoracja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka prosta a jak cieszy :) Standardowe pieniki już się znudziły, potrzeba troszkę kreatywności :P

      Usuń
  8. mogę liczyć na paczuszkę z takimi :D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy do Leszna, a kilka reniferków znajdzie się dla zbłąkanego wędrowca :D

      Usuń
  9. Fajnie wyglądają. :) Niestety nie mam nigdy czasu, żeby takie coś spróbować zrobić. Narobiłyście mi ochotę na ciastka, będę musiał obejść się smakiem ciasteczek korzennych z Lidla. :)
    PS Kogo palec trzyma ciastko? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciastka korzenne z Lidla są bajeczne! :D i tak nawiasem mówiąc mają całkiem fajniutki skład :)
      Angelika jest odpowiedzialna za zdjęcia i to tylko jej ręce są godne pojawić się przed obiektywem xD

      Usuń
  10. Ojejq jakie słodziaszki :) Przepiękne! Świetnie dobrane składniki! Całość wychodzi baaaardzo ciekawa! I te buźki......Super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czasem niewiele potrzeba, aby zjeść coś pysznego i przy tym zdrowego :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Tak jak już pisałyśmy to jest dopiero zapowiedź :) W środę będzie część główna :D

      Usuń
    2. Dwanaście chi w rogach renifera, ciągnących sanie Mikołaja, zgadłam? :D

      Usuń
    3. Chyba nie mamy aż takiej wyobraźni xD

      Usuń
  12. Przeurocze! Zwykłe kółeczka, parę kresek z czekolady, draże... i wychodzą renifery. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie :) Dlatego dosłownie każdy może je zrobić :D

      Usuń
  13. Jestem zauroczona tymi ciasteczkami, świetne! Macie rękę do wypieków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Buzia sama się śmieje na widok tych ciasteczek :D Są super!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja Święta niestety jeszcze czuję średnio. Ale jak bym dostała takie ciacho to napewno bym je poczuła :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj idealne są, skład taki cudowny i wygląd też :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale piękniaki! Już od dawna miałam na oku ten sposób dekorowania ciastek, uwielbiam takie proste patenty dające super efekty! I mąką amarantusowa nadająca buraczanego posmaku... dziewczyny, serio? xD Ja naprawdę czuję coś orzechowego w niej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporadycznie dekorujemy ciasteczka, a to dlatego, że jeszcze ciepłe zbyt szybko znikają :D więc dekoracja musi być szybka, śliczna i smaczna. Żadnych pseudo lukrów! :D
      I mąką amarantusowa nadająca ORZECHOWEGO posmaku... serio? xD to samo możemy powiedzieć, bo dla nas z żadnej strony orzecha nie przypomina :P mimo wszystko buraczek nas nie odstrasza :D a tak w ogóle to już jedna bloggerka podzieliła nasz pogląd, więc naszczęście nie jesteśmy odmieńcami xD

      Usuń
  18. O, jakie ładne reniferki, przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale słodkie reniferki:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetne ciasteczka :-) cudnie wyglądają. Z chęcią takie zrobię :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pyszne i zdrowe ciasteczka, uwielbiam miód i mąkę gryczaną :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Są wspaniałe i do tego zdrowe:) A jakie słodziaki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Słodkie są te ciasteczka ^^ czekolada i ciasteczka korzenne to dobre połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Są przeurocze! :) w dodatku jakie zdrowe! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Przed świętami już się nie wyrobię, ale ciasteczka zapisuję do ulubionych i zrobię na pewno ;) pięknie Wam wyszły!

    OdpowiedzUsuń
  26. Genialne! U Was zawsze coś w archiwum odnajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. a macie jakiś sprawdzony przepis na bezglutenowe pierniki ?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w tamtym roku robiłyśmy ale nie wyszły do końca idealnie. Dlatego w tym roku dopiero będziemy kombinować wzorując się na tym przepisie :) http://truetastehunters.blogspot.com/2015/12/weganskie-pierniczki-bez-glutenu-bez.html

      Usuń
    2. a jaką inną mąką mogłabym zastąpić amarantus? :) kukurydziana, kasztanowa?

      Usuń
    3. Można dodać więcej gryczanej, kasztanowa też się nada ale może trzeba będzie zwiększyć jej ilość jeśli nie wpije tak bardzo płynów. Robiłyśmy takie ciastka zastępując amarantus mąką z orzechów arachidowych i musiałyśmy jej oraz gryczanej dodać trochę więcej właśnie dlatego, że inaczej współpracowała z miodem i olejem ale wystarczy po prostu po troszeczku dozować mąki i na pewno wyjdą dobre :)

      Usuń
    4. Dziewczyny ciastka sa przepyszne:) upieczone,zapakowane w puszkę czekają na Święta:)na pewno będę do nich wracać :)

      Usuń
    5. Bardzo się cieszymy :D Jakie na końcu mąki użyłaś? ;)

      Usuń
    6. zostałam przy amarantusie i gryce:) ale następnym razem pokombinuje z kasztanową :)

      Usuń
  28. Ależ one są przeurocze :D i te noskiiii mniam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)

Copyright © 2016 Candy Pandas , Blogger