Sernik dyniowy na spodzie orzechowym z owocami (bez glutenu, cukru białego)

Sernik dyniowy na spodzie orzechowym z owocami (bez glutenu, cukru białego)


Otrzymałyśmy w prezencie dynie, którą upiekłyśmy i zamroziłyśmy z myślą o serniku. Jednak nie wypada już robić jesiennych wypieków, dlatego serniczek zyskał jeszcze owocki kojarzące się z ciepłym słoneczkiem. Kakaowe ciasto z dodatkiem masła orzechowego oraz sernik dyniowy z cynamonem plus owoce i biała czekolada.... to przepis na wiosenne ciasto sprzątające zimowe zamrażarki 😎






Składniki (23x24 cm):

Ciasto orzechowe
-200g płatków owsianych/mąki owsianej bezglutenowej
-100g mąki kokosowej
-3-4 pełne łyżki kakao
-2 łyżeczki proszku do pieczenia (u nas na kamieniu winnym)
-150g ksylitolu
-300 ml napoju roślinnego/mleka
-2 łyżki mielonego lnu

Sernik dyniowy
-400g serka homogenizowanego
-500g twarogu
-140g puree z dyni pieczonej
-2 duże jajka
-ksylitol
-50g skrobi
-cynamon

Dodatkowo
-truskawki, borówki
-biała czekolada (do ozdoby)

CIASTO ORZECHOWE
1. Zmielone płatki, mąkę kokosową, kakao i proszek do pieczenia wymieszać razem.
2. Napój/mleko i ksylitol podgrzać w garnuszku (aby ksylitol się rozpuścił ale całość nie zagotowała).
3. Do garnuszka dodać masło orzechowe oraz len i wymieszać dobrze całość.
4. Mokre składniki wymieszać z suchymi i zagnieść ciasto*.
5. Dno blachy z papierem do pieczenia wyłożyć ciastem (nie koniecznie równo) zostawiając trochę na górę.
6. Piec spód w 180’C ok 10 minut.
*Jeśli okaże się, że Wasze płatki lub mąka kokosowa są bardziej chłonne i ciasta nie da się wymieszać bo jest za mało płynów, dodaj do ciasta co chwilę odrobinę mleka i mieszaj całość aby trafić z jego dobrą konsystencją. Ciasto ma być plastyczne, nie rzadkie ale nieco lepiące się do ręki.

SERNIK DYNIOWY
7. Serek, twaróg i puree z dyni zblendować razem, dodać ksylitol i cynamon według preferencji.
8. Do masy serowej dodać jajka i znów całość zmiksować lub zblendować (zależy czy wolicie serniki grubo mielone czy gładkie).
9. Na koniec wsypać skrobie i znów wszystko wymieszać.
10. Na podpieczony spód wlać masę serową, na górę „porozrzucać” kawałki ciasta oraz owoce.
11. Sernik piec w 180’C 30 minut góra i dół, kolejne 10 minut tylko góra jeśli u góry jest bardzo miękki i surowy.


Jogurty Jogobella bez dodatku cukrów

Jogurty Jogobella bez dodatku cukrów


Kto z Was nigdy nie jadł jogurtu od Jogobelli ten niech podniesie rękę 😋 To są nasze jogurty z dzieciństwa, jednak od dawna tego typu słodzone produkty mleczne zostały wyparte na rzecz naturalnych jogurtów. Jednak Zott postanowił uraczyć nas zupełnie nową wersją bez dodatku cukru. Próbowaliście? Smakowały Wam?😊








Nazwa: jogurt z czereśniami i wiśniami / z jabłkami i gruszkami / z truskawkami / z brzoskwinkami i mango
Firma: Zott Polska
Skład:
z czereśniami i wiśniami – jogurt*, czereśnie 10%, wiśnie 5%, inulina, koncentrat z soku z buraków czerwonych, aromaty.
z jabłkami i gruszkami – jogurt*, jabłka i sok jabłkowy z koncentratu 9,6%, gruszki 5,4%, inulina, aromaty.
z truskawkami – jogurt*, truskawki 15%, inulina, koncentrat z soku z buraków czerwonych, aromaty.
z brzoskwinkami i mango – jogurt*, brzoskwinie 8%, mango 7%, inulina, aromaty.
* zawiera składniki pochodzące z mleka oraz żywe kultury bakterii
Masa netto: 150g
Wartości odżywcze:
z czereśniami i wiśniami – 100g/ 79 kcal, tłuszcz – 3,0g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 2,0g, węglowodany – 6,0g w tym cukry – 5,4g, błonnik – 3,0g, białko – 4,4g, sól – 0,14g
z jabłkami i gruszkami –100g/ 76 kcal, tłuszcz – 3,0g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 2,0g, węglowodany – 5,6g w tym cukry – 4,9g, błonnik – 3,0g, białko – 4,3g, sól – 0,14g
z truskawkami –100g/ 75 kcal, tłuszcz – 3,0g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 2,0g, węglowodany – 5,0g w tym cukry – 4,5g, błonnik – 3,0g, białko – 4,4g, sól – 0,18g
z brzoskwinkami i mango –100g/ 77 kcal, tłuszcz – 3,0g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 2,0g, węglowodany – 5,8g w tym cukry – 5,0g, błonnik – 3,0g, białko – 4,3g, sól – 0,15g
Informacje dodatkowe: bez substancji słodzących, wysoka zawartość błonnika, bez konserwantów.
Sklep: Carrefour, Delikatesy T&J
Cena: ok 2,50 zł 
Nasza opinia
Wygląd: Opakowania jogurtów Jogobelli nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. W środku znajdziemy dość spore kawałki owoców choć nie ma ich za wiele. Konsystencja jogurtu całkiem w porządku, lekko gęsta i kremowa.

Smak:
z czereśniami i wiśniami – Ten smak jogurtu kiedyś lubiłyśmy najbardziej dopóki nam się nie przejadł. Minęło kilka lat a wróciłyśmy do niego i to był przepyszny powrót do dzieciństwa. Wyraźnie czuć cierpkie owoce jakby połączone z naturalnym serkiem homogenizowanym.

z jabłkami i gruszkami – Do tej wersji brakuje nam tylko szczypty cynamonu do pełni szczęścia. Pyszny smak jabłka i gruszki świetnie łączy się z naturalnością jogurtu. Całość wyszła nieco słodsza od poprzednika.

z truskawkami – Nigdy nie byłyśmy wielkimi fankami truskawkowych jogurtów, bo truskawki wolimy zdecydowanie na świeżo a desery o tym smaku wydawały nam się nudne. Ten jogurt był bardzo smaczny w swojej prostocie.

z brzoskwinkami i mango – Ta opcja była naszym zdaniem najmniej słodka, bo było czuć roślinność mniej dojrzałego mango z przyjemną brzoskwiniową nutą. Jedna ze smaczniejszych wersji.

Podsumowanie: Zdajemy sobie sprawę, że nie każdemu ta nowość od Zott może smakować i osoby lubiące słodkie jogurty nawet nie powinny po nie sięgać. Nieco cierpki i niepodrasowany cukrem smak nie każdemu może przypaść do gustu, jednak my jesteśmy kupione. Dla nas są jak domowy deser z owoców i gęstego jogurtu bez dodatków. Z przyjemnością wrócimy jeszcze do tych jogurtów i mamy nadzieję, że będą niedługo o wiele lepiej dostępne w każdym markecie oraz mamy ogromny szacunek dla firmy, że zdecydowała się takie produkty wyprodukować. 






Ocena: 6 pand

Wegańska, ciemna czekolada z komosą ryżową i migdałami – Ritter Sport

Wegańska, ciemna czekolada z komosą ryżową i migdałami – Ritter Sport

Ostatnio dużo się działo i mamy zaległości w przepisach na bloga i Instagram, dlatego dziś raczymy Was czymś równie słodkim czyli czekoladą! I to nie byle jaką bo znanej firmy a dodatkowo ma certyfikat Vegan 😊 Czekolada ma ciekawy wkład, ponieważ oprócz migdałów na opakowaniu widać również drobne kuleczki komosy. Bardzo nas więc zaciekawiła i nie zastanawiałyśmy się zbyt długo nad jej kupnem 😉




Nazwa: ciemna czekolada, wegańska z migdałami i komosą ryżową.
Firma: Ritter Sport
Skład: cukier, masa kakaowa, migdały 21%, masło kakaowe, masa z orzechów laskowych 5%, komosa ryżowa 3%, emulgator: lecytyna sojowa.
Masa kakaowa min 50%.
Masa netto: 100g
Wartości odżywcze:
100g/  557kcal, tłuszcz – 39g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 15g, węglowodany – 37g w tym cukry – 34g, białko – 10g, sól – 0,01g
Sklep: stragan z niemiecką żywnością
Cena: 4 zł
Nasza opinia
Wygląd: Tabliczka to ciemne, grube kostki z widoczną dużą ilością komosy ryżowej i całych migdałów. Kostki łamią się z lekkim trzaskiem i pachną wyraźnie kakaowo.

Smak: Czekolada przyjemnie rozpuszcza się w ustach. Czuć i słodycz i goryczkę kakao, które idealnie się równoważą. Hitem są mega chrupiące całe migdały i malutkie równie chrupiące kuleczki komosy ryżowej. Coś wspaniałego dla fanów chrupania. Sam czysty smak samej czekolady faktycznie ma nutę orzecha laskowego ale co ważne nie czuć w niej w ogóle tego, że jest wegańska.

Podsumowanie: Kupiłyśmy ją z ciekawości, bo mamy różne wspomnienia jeśli chodzi o wegańskie odpowiedniki czekolad i nie zawiodłyśmy się, bo wyszła naprawdę smacznie. Jedyne co byśmy mogły zmienić to cukier oczywiście, ale nie każdy roślinojadek (nie za bardzo lubimy określenie roślinożerca :D ) go eliminuje. Zdecydowanie więcej chcemy słodyczy z chrupiącą komosą ryżową, bo to okazał się genialny dodatek :)

Ocena: 5 pand

Candy Pandas w DDTVN - wrażenia

Candy Pandas w DDTVN - wrażenia

Część wszystkim! Postanowiłyśmy nie aktualizować poprzednich postów tylko dodamy nowy o naszych wrażeniach i z kilkoma zdjęciami z planu programu DDTVN 😊

Przede wszystkim baaardzo dziękujemy za wszelkie słowa wsparcia i otuchy, za trzymane kciuki i wyczekiwania przed TV na nasze wejście oraz za wszystkie gratulacje i miłe słowa już po emisji.


Jak było?
Jedno jest pewne, nie tak sobie wyobrażacie to studio jakie jest naprawdę 😃 Jest dość małe, poszczególne plany blisko siebie a w kuchni nie można robić wszystkiego bo przeszkadza się dźwiękowcom 😌 Ale całą ekipa była przemiła, bardzo uśmiechnięta i chętna do pogaduszek czy podjadania orzeszków z blatu 😄 Po nagraniach wszyscy zeszli się na degustację i rozdałyśmy słodkości w 5 minut. Nieocenioną pomocą w kuchni była również Pani Ewelina, która sprzątała brudne akcesoria oraz pilnowała za kulisami gotowanej kaszy czy strzelającego popcornu.
Prowadzący również byli fantastyczni. Pani Ania jest piękna i choć początkowo wydawało się, że raczej zamknięta jest w swoim świecie to kilka przemiłych słów dotarło do nas od niej już poza kamerami. Pan Andrzej za to jest osobą skorą do żartów i miłych zaczepek 😉 Chętnie przyszedł podjeść ciasteczek oraz porozmawiać z nami na różne tematy, bez problemu również zrobił sobie z nami zdjęcie.

Podsumowaniem może być fakt, że ponad 4h spędzone na planie minęły zaskakująco szybko bez presji. Stres, którego się obawiałyśmy mijał już podczas make-up’u gdzie luźna atmosfera powoli spuszczała z nas nadmiar powietrza 😎 Gdybyśmy miały cofnąć czas pewnie parę rzeczy mogłybyśmy zmienić ale tak naprawdę wszystko co się wydarzyło jest i będzie dla nas fantastycznym wspomnieniem!


KLIK <- tutaj możecie obejrzeć reportaż o nas oraz zmontowane 3 wejścia w kuchni :)


Candy Pandas w DDTVN - aktualizacja

Candy Pandas w DDTVN - aktualizacja


Dzień dobry! Dziś znów dość nietypowy wpis. Wracamy do tematu DDTVN, który to przewija się u nas już od miesiąca 😉 Teraz już wiemy, że emisja reportażu odbędzie się 11 marca w poniedziałek. Prawdopodobnie po 800 tuż przed naszym wejściem na żywo. Tak! będziemy w studiu programu a dokładniej w kuchni gdzie opowiemy Wam pewnie jeszcze trochę o sobie oraz o tym co przygotujemy. 
Tematem będą kolorowe słodkości, które to swoje barwy uzyskają za pomocą naturalnych barwników. Pokażemy Wam także jak sprytnie udekorować ciasta i desery aby robiły szał a nie wymagały dyplomu na ASP 😃

Dlatego nadal prosimy o Wasze wsparcie i trzymanie kciuków bo nie będziemy oszukiwać jest to dla nas dość nerwowa sprawa 😖 Mamy nadzieję, że stresu nie będzie aż tak po nas widać!

Poniżej macie kilka zdjęć tortu, który wykonałyśmy na potrzeby reportażu. Przepis to zlepek innych przepisów z tego bloga więc raczcie się po prostu foteczkami 😎


Karpatka kakaowa z budyniem orzechowym a'la snickers (bez glutenu, laktozy, cukru białego)

Karpatka kakaowa z budyniem orzechowym a'la snickers (bez glutenu, laktozy, cukru białego)

Ciastem popisowym naszej bratowej jest przepyszna karpatka. Uwielbiam ją w wersji klasycznej ale strasznie nabrałyśmy ochoty na całkiem odjechaną wersję orzechową 😃 Karpatka a'la SNICKERS! Pomysł na ten przepis narodził się już dawno ale dopiero teraz miałyśmy okazję go sfinalizować. Kakaowa karpatka plus orzechowy budyń oraz orzeszki w czekoladzie to idealne połączenie dla łasuchów, którzy uwielbiają ciasta na wypasie również pod względem wizualnym. A Wy na taką wersję jesteście chętni? 😊 






Składniki (23x24 cm):

Ciasto parzone (na jeden blat)
-200 ml wody
-60g oleju kokosowego
-60g mąki ryżowej
-40g skrobi
-15g kakao
-3 duże jajka (lub 4 średnie)

Budyń orzechowy
-400ml mleka kokosowego
-200ml wody
-2x40g budyniu waniliowego/śmietankowego
-1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
-200g ksylitolu
-300g masła orzechowego smooth Sport Definition
-6 łyżek śmietany kokosowej (stałej części z puszki mleka)
-sól 

Dodatkowo
-gorzka czekolada
-orzeszki

CIASTO PARZONE
1. Wodę i olej umieścić w garnuszku i zagotować.
2. Mąki i kakao wymieszać, wsypać do gotującej się mieszanki i szybko wymieszać tworząc "kluske", którą nadal na małym ogniu rozcierać łyżką ok 1 minutę.
3. Ciasto wyłożyć płasko do jakiegoś naczynia i umieścić w lodówce aby się schłodziło.
4. Następnie miksować ciasto wraz z jednym jajkiem, a drugie dodać po dokładnym rozprowadzeniu pierwszego itd.
5. Ciasto wyłożyć na blaszkę z papierem do pieczenia i łyżką nie wygładzać powierzchni. Wręcz przeciwnie można nadać karpatkowe fale.
6. Piec w 200’C ok 30-40 minut.

 Należy upiec dwa takie blaty ciasta.

BUDYŃ ORZECHOWY
7. Ksylitol i mleko kokosowe zagrzać w garnku.
8. Wodę, budyń i skrobię wymieszać.
9. Do gotującego się mleka dodać mieszankę z budyniem i mieszać energicznie do powstania gęstego budyniu, którego wlać do miski i po odparowaniu przykryć folią (folia ma się stykać z powierzchnią budyniu) a następnie włożyć do lodówki aby się schłodził.
10. Masło orzechowe (musi być bardzo gęste) przełożyć do miski i rozkręcić je mikserem dodając śmietanę kokosową aby nadać mu bardziej puszystą konsystencję.
11. Do masła orzechowego dodawać po łyżce schłodzonego budyniu i miksować tak aby powstał krem bez grudek. Taki krem można doprawić solą aby miał bardziej kontrastowy smak.
Krem ma mieć taką konsystencję aby podczas miksowania go w misce odklejał się od boków miski czyli nie był zbyt luźny.

12. Pierwszy wystudzony blat umieścić znów w blaszce z papierem i wyłożyć na niego krem orzechowy. Na górę ułożyć drugi blat i delikatnie go po dociskać.
13.  Całość przykryć folią i włożyć do lodówki najlepiej na całą noc.
14. Następnego dnia górę udekorować orzeszkami w karmelu i polać czekoladą.


Copyright © 2016 Candy Pandas , Blogger