Musli owocowe po 1. roku życia - Babydream (Rossman)

Czy Wy też chodzicie do Rossmanna głównie po to aby zajrzeć co nowego na dziale z żywnością? :) Co prawda Rossmann to nasza jedyna drogeria, w której kupujemy kosmetyki ale zdecydowanie częściej robimy tam zakupy żywieniowe :D Tym razem naszą uwagę zwrócił produkt skierowany dla maluchów (już po 1 roku życia), także jedząc te musli czujemy się jakby…. młodsze? :) Nie jest łatwo kupić w sklepie płatki smakowe, które nie mają w składzie substancji słodzącej także bardzo ucieszyłyśmy się z naszego odkrycia.

bez certyfikatu







Nazwa: Musli owocowe po 1. roku życia
Firma: Babydream - Rossman
Skład: płatki owsiane pełnoziarniste* 15%, płatki orkiszowe pełnoziarniste* 22%, owoce 18% (rozdrobnione rodzynki sułtanki*, mączka jabłkowa*, płatki bananowe*), płatki orkiszowe błyskawiczne* 5% (orkisz*, mąka ryżowa*, witamina B1 – tiamina, amarantus ekspandowany*.
* z rolnictwa ekologicznego
Masa netto: 250 g
Wartości odżywcze: 100g/ 354 kcal, tłuszcz – 4,2g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 0,8g, węglowodany – 64,7g w tym cukry – 12,6g, białko – 10,2g, błonnik – 8,6g, sól – 0,03g, witamina B1 – 1,2g

Wartość odżywcza w jednej porcji (35g + 80ml mleka 1,5%): 163 kcal, tłuszcz – 2,8g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 1,2g, węglowodany – 26,6 w tym cukry – 8,4g, białko – 6,4g, błonnik – 3,0g, sól – 0,11g, witamina B1 – 0,5g
Informacje dodatkowe: dostosowany do potrzeb małych dzieci, bez dodatku cukru, zawiera gluten, nie zawiera aromatów, barwników i konserwantów. Może zawierać orzechy, migdały, seler, ziarna sezamu, soję i mleko.
Sklep: Rossmann
Cena: 7,99 zł

Nasza opinia
Wygląd: Co prawda raczej nie często zagłębiamy się w dział z żywnością dla najmłodszych (chociaż był taki czas kiedy Angelika praktycznie tylko to mogła tak na szybko zjeść). Jednak skoro już nas nogi tam poniosły poczytałyśmy sobie to i owo i naszą uwagę przykuło kartonowe, błękitne pudełko z apetycznym śniadankiem na zdjęciu. Zresztą nie będziemy ukrywać, że bardzo nam się podoba kiedy płatki są właśnie w kartonowych opakowaniach, dlaczego producenci uparli się na te plastikowe worki (co nie Natalie)? Według nas nie są one praktyczne a taki kartonik do góry zawsze ma przydatne zamknięcie… Wracając do recenzji, w środku znajduje się woreczek z musli, które jest dość mocno zmielone. Wolałybyśmy ciut grubszy przemiał ale czego się spodziewać skoro to jest dla maluszków? :P

Smak: Po otwarciu woreczka czujemy zapach typowy dla płatków owsianych, albo według innych - paszy :P Nie czuć natomiast aromatu owocowego, i tylko jak się przyjrzymy to dostrzegamy kawałki owoców ale nie jest ich dużo. Zgodnie z instrukcją zalałyśmy musli mlekiem i mogłyśmy od razu zajadać. Błyskawicznie zrobiła nam się z tego papka ale nie wiemy czy Wy wiecie, że takie papki właśnie lubimy. Smak typowy dla tego typu płatków, owsa od orkiszu raczej nie rozróżnimy ale owocowe smaki już tak. Co prawda były to baaardzo lekkie aromaty ale dało się wyczuć delikatny kwaskowy smak jabłka. Czasem przegryzło się coś twardszego, gumowego co wskazywało na rodzynkę ale było ich naprawdę niewiele. Płatków bananowych czy amarantusa natomiast w ogóle nie wyczułyśmy, a co jak co ale amarantus wyczujemy od razu i na niego bardzo liczyłyśmy. Szkoda, że nie sypnęli go więcej.

Podsumowanie: Co prawda na opakowaniu pisze, że w środku znajduje się 7 sugerowanych porcji (dla dziecka oczywiście). Jednak jakbyśmy my miały jeść je z mlekiem to wystarczyłyby dwa śniadania i kartonik byłby pusty :P Natomiast jeżeli dosypie się trochę tego musli do jogurtu czy serka wiejskiego to całość starczy nam na troszkę dłużej. Skład bardzo nam odpowiada, ponieważ nie wiemy czy wiecie (a na pewno mamusie bobasków już to zauważyły) ale często wydawałoby się zdrowe jedzonko dla dzieci ma mnóstwo niepotrzebnych świństw. Absolutnie nie żałujemy zakupu a jak pandy są najedzone i zadowolone to i maluchy będą z takiego śniadania szczęśliwe :)

z mlekiem i powidłami

Ocena: 5 pand

___________________________________
Dodatkowo informujemy, że Kaufland oficjalnie wycofał ze sprzedaży nasze ukochane czekolady Raush  :( Także na dzień dzisiejszy nie mamy pojęcia, czy gdziekolwiek jeszcze można je kupić. Jeżeli ktoś ma na ten temat jakieś informacje to bardzo prosimy o wiadomość :)

87 komentarzy:

  1. Powiem tak jak na produkt dla dzieci to i skłąd jest ok i dobrze bo najcześciej bywa inaczej :)

    A co do czekolad Raush to bardzo się zmartwiłam - bardzo chciałam ich spróbować :( Już skłąd miały idealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno znaleźć tak dobrą czekoladę z tak dobrym składem i do tego za tak dobrą cenę :/ ;)

      Usuń
  2. W moim Kauflandzie czekolad Raush nigdy nie było, więc ja tam tej straty specjalnie nie odczuję, z tym, że... strasznie chciałam je spróbować, eh.

    A co do recenzji... nie pomyślałabym, że jedzenie dla dzieci może wyglądać tak smakowicie. Kupuję moim szczurom gerbery i... skutecznie mi obrzydzają wszelkie dania dla dzieci, włączając w to musli z owocami, bo i tak za nimi nie przepadam. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie było? W dwóch naszych okoliczny Kauflandach zawsze były, więc myślałyśmy, że wszędzie są.
      Też długo miałyśmy obrzydzenie do obiadków i deserków dla dzieci, dopiero kiedy Angelika była zmuszona się nimi żywić przez jakiś czas to zmieniłyśmy o nich zdanie, bo niektóre okazały się być naprawdę dobre :)

      Usuń
  3. Ja do Rossmanna chodzę najczęściej dokładnie po to co Wy - zobaczyć czy na dziele z jedzeniem nie ma czegoś nowego lub jakiejś promocji ;)

    Tych płatków nie widziałam, ale faktycznie wyglądają smacznie, a i skład jest sympatyczny ;)

    Co do czekolad, to kiedyś szukałam ich w Kauflandzie po Waszym poleceniu, ale nie nigdy nie znalazłam i zapewne już nie znajdę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko my mamy takie zboczenie xD
      Oj za tymi czekoladami będziemy bardzo tęsknić :(

      Usuń
  4. Nie kupowałam nigdy żywności w Rossmannie ;) A płatki wyglądają obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne musli, bez cukru i innych dodatków śmieciowych :) Ja często kupuję coś z działu dziecięcego :) W sezonie jesienno-zimowym chętnie kupuję kaszki dziecięce. Jak rano nie mam czasu a chcę zjeść coś na szybko i na ciepło to taka kaszka jest idealna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie słyszałam, aby dzięki płatkom można było się poczuć młodszym - uśmiałam się, tak mi się to sformułowanie spodobało :) Gdy będę w okolicach Rossmana zwrócę na nie uwagę, bo jak zwykle zaciekawiacie mnie takimi produktami - lubię czytać wasze recenzje. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tak je jeść codziennie to okazałoby się, że zamiast uczyć się na magistra powinnyśmy wrócić do przedszkola :D
      Także nadmiar tutaj nie jest wskazany :P
      Dziękujemy jak zawsze jest nam bardzo miło, pozdrawiamy :)

      Usuń
  7. zaczena od konca :D
    kurcze tych czekolad nawet nigdy nie widzialam a co dopiero jesc :(
    dokladnie teraz rozgladam sie za zarciem dla dzieci (moj brat bedzie miec córeczkę :D wiec trzeba poznac teren (niektore rzeczy nawet testowalam na sobie XD)
    szkoda ze te maja w sobie orkisz </3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie śmiej się tak, bo ostatnio jak w markecie stałyśmy przy jedzeniu dla dzieci to jakaś starsza pani pytała się co polecamy, bo wnuczce chciała kupić xD I miałyśmy chwilę zawahania czy mówić jej co według nas dzieci chwalą czy powiedzieć jej wprost co my najbardziej z tego lubimy :D

      Usuń
  8. Szkoda, że nie mają więcej tych owocków, ale skoro ma być bez cukru, no to cóż :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobry skład. Też myślałem, żeby sobie kiedyś kupić płatki dla dzieci w Rossmannie. U mnie niedługo pojawi się recenzja batoników, właśnie tych ,,Babydream".
    Z jakim napojem lubicie? Bo nie wygląda mi to na mleko krowie. :)
    Nie róbcie już żałoby z tej czekolady. Jak ją znajdę, to kupię 10 tabliczek i wyśle je Wam priorytetem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiemy Ci szczerze, że już nie pamiętamy jakiego napoju użyłyśmy akurat tutaj. Albo ryżowe albo bez laktozy z Lidla :P
      No właśnie sęk w tym, że nigdzie już ich nie znajdziesz, bo chyba tylko Kaufland miał je w ofercie. Jeżeli tak nie jest to nas oświeć i daj nadzieję xD

      Usuń
    2. Na otarcie łez możecie kupić tę, którą Wam kiedyś polecałem.
      Jedyne, co Wam mogę poradzić, to kupno pitnej czekolady Rausch (75-80%) przez strony internetowe. :)

      Usuń
  10. O proszę. Takie śniadanka to ja lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z kolei Rossmanna odwiedzam w celach czysto kosmetycznych , ewentualnie chemii domowej .Nie widziałam tych musli , ale też i zwykle omijam ten dział:)

    OdpowiedzUsuń
  12. o kurde a ja nawet nie zdązyłam jej spróbować... nie no chamstwo :) Mam nadzieje, że szybko wróci. W rossmannie kocham kosmetyki ale czasami zdradzam go dla natury :) Co do jedzenia tam, nie przepadam, pare razy jadłam i za każdym razem: fuuuj :D Batony do tej pory nie wstawiłam a mam ich z 6 recenzji, bo tak źle je wspominam :) Co do jedzenia dla dzieci pare razy kupiłam i mało nie zwróciłam xDD Tak zachwalali do mnie znajomi, ale dla mnie to jakieś jałowe było :D Raz mi podeszły jakieś płatki, ale oddałam je siostrze bo za mało doprawione dla mnie były. Dziewczyny jakbyście były zainteresowane wyczaiłam, że w niedziele ok. 12,30/12.40 będzie ,,Szalone Tokio" na TVN style, a potem w pn czy wt powtórka ^^ Jeżeli oczywiście byście chciały śmiało obejrzcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za info! zaraz sobie zapiszę :)

      Usuń
    2. Miałyśmy to szczęście, że raczej zdecydowana większość jedzenia z Rossmana nam bardzo smakowała, trzeba też patrzeć na skład a np. te batony serwatkowe jakie mają są ohydne :/

      Dzięki za informację ale nie mamy tvn style, więc będziemy się czaić na program online :) Szpilka, lubisz tajskie kino i czy oglądasz też filmy z napisami angielskimi?

      Usuń
    3. Lubię, ale ostatnio mało oglądam, zaniedbałam troche filmy tego klimatu :/ Za dużo jest nowych programów do oglądania i nie wyrabiam xDD Z napisami oglądam bo mi anglistyczka kazała xDD Cieszę się, koniecznie dajcie mi znać dziewczyny co o nim myślicie, o tym dokumencie :D

      Zgadzam się z tymi batonami :)

      Usuń
  13. Mam coś podobnego w domu od dobrych 8 lat i nawet tego nie otworzyłam :P Proszek, więc się nie przeterminuje (a przynajmniej ja się o to nie martwię). Może jeszcze nadejdzie dzień spróbowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8 lat??? Mimo wszytko nie wiemy czy chciałybyśmy takie coś potem spróbować xD Co jak co ale na pewno straciło na smaku ;)

      Usuń
  14. aaa nio wygląda jak zwykłe płatki owsiane:P ale ja zawsze lubiłam te kaszki dla dzieci, bardzo dobre:P:D
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja często kupuję jedzenie dla dzieci i jem sama :) Muszę spróbować te musli - dopiero wczoraj dyskutowaliśmi z tatą na temat, jakie musli są najlepsze i czy warto jeść z mlekiem ale lepiej bez. Nawet zrobiliśmy kilka porcji różnych musli i zaczęli degustację! :) Glupie to brzmi, ale fajny był wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angelika też miała kiedyś taki czas, że musiała się żywić na jedzonkach dla dzieci i okazało się potem, że nie wszystkie są takie złe jak nam się wydawało :)
      My jednak przepadamy za musli dodane do jogurtu naturalnego czy do serka wiejskiego :P Ale bez niczego też się chętnie wcina :) Zdecydowanie udany wieczór :D

      Usuń
  16. Bardzo lubię różnego rodzaju musli :)

    OdpowiedzUsuń
  17. hahaha oj Pandusie, moja córy jedzą te musli i to jest 7 porcji dziecięcych! :) Amarantusa też więcej dać maluszkom po 1 roku nie mogli, także weźcie to pod uwagę :) Nigdy nie pomyślałam, żeby jeść małym musli :P W tym "dorosłym" jest więcej dodatków i w większych ilościach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie to są dziecięce porcje :) Dzieci mogłyby w amarantusie nie zasmakować to fakt, dlatego my sobie resztki musli wymieszałyśmy popingiem z amarantusa :D
      Jak się okazuje, kiedy będziemy miały własne dzieci to będą musiały chować przed nami swoje jedzenie :D

      Usuń
  18. Ja do Rossmanna chodzę często, ale raczej po kosmetyki ;) Nie powiem jednak bo to musli mnie zaciekawiło, następnym razem popatrzę co to za cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja mama w Rossmanie najczęściej kupuje tam produkty Bio, m.in. soki :) Ja raczej tam tylko kosmetyki kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciężkie? Ale że na żołądek? Moim zdaniem nie było ale koniecznie do tego trzeba dorzucić jakąś surówkę :) Mi smakowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ,chodzi o żołądek. Ogólnie musimy uważać z czym ciecierzycę łączymy, bo szczególnie Angelika źle się po niej czuje. Nie ma tego problemu jeżeli jemy ją tylko z lekkimi warzywami a, że z ziemniakiem jej nigdy nie łączyłyśmy to się zastanawiamy czy jakieś rewolucje by to wywołało :)

      Usuń
  21. wbrew pozorom na dziale z dziecięcą żywnością można wiele cudeniek znaleźć:) żeby jeszcze odmładzały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duchem czujemy się teraz bardzo młodo xD Gdyby tak je jeść codziennie to okazałoby się, że zamiast uczyć się na magistra powinnyśmy wrócić do przedszkola :D
      Także nadmiar tutaj nie jest wskazany :P

      Usuń
  22. Nie znam lepszego i zdrowszego śniadania, niż płatki owsiane :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przy kolejnej wizycie w Rosmmanie od razu zachodzę na dział dziecięcy :D I tak, ja również do tej drogeri chodzę często nie zawsze w celach kosmetycznych a żywieniowych :D Dobrze, że zrobili tę eko półkę :) Co do płatków - to rewelacja moim zdaniem! Zero jakichś niepokojących składników, i co ważne brak cukru! Fakt, musli jest drobno zmielone, co widać, że skierowane jest głownie do dzieciaczków :) Świetna recenzja, jak dla mnie bardzo przydatna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszłyśmy z założenia, że może a nóż widelec jakaś świeżo upieczona mama będzie odwiedzała naszego bloga i taka recenzja się jej przyda nie tylko opisująca pod względem smakowym ale także i składowym :) My nawet takimi papkami nie pogardzimy :D
      Dziękujemy :*

      Usuń
  24. Lubię takie musli i na pewno je spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  25. też lubię jedzenie dla dzieci :) a z rossmana wychodzę z pełną siatką jedzenia i herbat a ide z zamiarem kupienia tylko octu jabłkowego no i nie liczę kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  26. hmm taką papkę można czasem zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też chodzę do rosska po żarcie :D uwielbiam ich mieszanki orzechowe mniam mniam :D jak teraz pójdę to fundnę sobie takie babydreamowe żarcie :D a co Hello Kitty też lubi jeść to co Pandy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że te mixy orzechów mają bardzo dobre i bardzo dobrej jakości za cenę dość sympatyczną :)
      A pewnie, że tak! Hello Kitty wcale nie jest gorsza :D

      Usuń
  28. Wolałabym oczywiście silniejszy smak owoców, ale jako że to produkt skierowany dla dzieci to jest to zrozumiałe. Ja uwielbiam takie zalewajki, a i coś bardziej papkowate tym lepiej. :D Do tego domowa konfiturka i jestem uszczęśliwiona! <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja takie musli właśnie najczęściej dodaję do jogurtu :D. Też nie często goszczę w działach z jedzeniem dla maluchów, ale może się wybiorę po to musli :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę je kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja dzisiaj w Rossmanie upolowałam przepyszny batonik z suszonymi śliwkami, jabłkami i chyba morelami mniam!! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Najbardziej załamuje wszech obecny cukier w jedzeniu dla dzieci... Jak zobacze te muesli to sobie je kupie

    OdpowiedzUsuń
  33. Też chodzę do Rossmanna żeby zobaczyć co tam dobrego do jedzenia wprowadzili. Za tymi płatkami się rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja zawsze synowi podbierałam jego kaszki i inne dziecięce jedzenia, bo są bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztuka polega na tym, żeby było i dobre i przyjazne składem a niestety jak się czasem zawartość takich słoiczków poczyta to aż płakać się chce :/

      Usuń
  35. Ja do Rossmanna chodzę raczej po kosmetyki :) Czasami głód zaspokajam jakimś drobiazgiem przy kasach sprzedawanym. Mówicie, że czujecie się młodsze :) Pomyślę, pomyślę, ale czy na starsze niż Wasze ciałka to też działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czujemy się młodsze duchowo i sądzimy, że w tej kwestii to im człowiek starszy tym bardziej na niego podziała :D Jeżeli chodzi o wygląd to nie zauważyłyśmy u siebie jakichkolwiek zmian, niestety :/ :D

      Usuń
  36. Ja mam bzika na punkcie lakierów do paznokci więc do rossmanna chodzę przeważnie aby popatrzeć na nie. Nie ukrywam jednak, że dział z żywnością bardzo lubię, a szczególnie ten ''zdrowotny''. Jakoś mnie to musli nie kusi, wolę domową owsiankę :D

    OdpowiedzUsuń
  37. zerkne na nie chociaż dla mnie chyba zbyt bardzo zmielone :)

    OdpowiedzUsuń
  38. A moja roczna Iza nie lubi kaszek ani łatków ale cisteczka zjadła;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Czasami zwracam uwagę na dziecięcą żywność, bo faktycznie zdarzają się perełki(np. chrupki w kształcie gwiazdek Hipp ;)), ale tymi płatkami się nie zainteresowałam do tej pory i chyba muszę to nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawy produkt, może przy najbliższej wizycie kupię go ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nigdy się nie zagłębialam w żywności dziecięcej, w kosmetyce owszem :), czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jadłam je ostatnio i całkiem dobre :)
    Ostatnio również capnęłam chrupki kukurydziane bez konserwantów, barwników i cukru o smaku jabłkowym, truskawkowym i marchewkowym od 7 miesiąca życia za niecałe 3 zł. W końcu znalazłam chipsy dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to chyba wiemy o jakich piszesz :D Patrzyłyśmy na nie i zastanawiałyśmy się czy kupić ale tylko były o smaku jabłkowym :D Jeżeli polecasz to zapamiętamy i nabędziemy je przy najbliższej okazji :D

      Usuń
  43. Ah, nie wiem czemu ale te papki i musy dla dzieci potrafią wyglądać tak smacznie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Tutaj niewiele jest tego ziemniaka bo został wydrążony ale z drugiej strony to lepiej nie ryzykować. Zawsze możecie cieciorkę połączyć tylko z masłem i jakimiś innymi warzywami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieciorkę z masłem orzechowym wypróbujemy kiedyś na pewno :D Jak tylko będzie tydzień amerykański w Lidlu i się zaopatrzymy w parę słoików masła :D

      Usuń
  45. To bardzo ważne, że jedzonko dla dzieci nie zawiera żadnych dodatkowych świństw, a z tym róźnie bywa i kto nie czyta to później nie wie. A moje dzieci i tak muesli nie lubi i tak, przynajmniej tak było niedawno. Muszę znów domowe zrobić, może się skusi :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Są inne masła ale rozumiem, ze każdy lubi co innego :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja w Rossmanie kupuję tylko kosmetyki ale muszę się uważniej rozglądać bo widzę że tam wiele pyszności można dostać!

    OdpowiedzUsuń
  48. Lubię takie papki, dla mnie obowiązkowo masło orzechowe do tego :P

    http://worshipingmornings.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie zwróciłam uwagi na te płatki. Zazwyczaj w dziale dziecięcym patrzę tylko na słoiki :d Następnym razem kupie te, lubię papki :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja zawsze wyjde z Rossmana z jakimis pysznosciami :D o to musli mnie zaciekawilo, dobry sklad :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Płatki widziałam, ale nigdy się nimi nie interesowałam .

    OdpowiedzUsuń
  52. płatki dla dzieci to i ich mało...
    a co do czekolady - nie znam, nie jadłam. a czemu się wycofują?

    OdpowiedzUsuń
  53. Też zwróciłam uwagę na płatki,a le mam chyba z trzy kartony musli wszelakich otwarte i najpierw je zjem nim coś nowego przytacham :)

    OdpowiedzUsuń
  54. To musli wygląda całkiem obiecująco!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Racja, musli bez cukru (tudzież syropu glukozowo-fruktozowego) to rzadkość. Też wchodzę do Rossmanna głównie po to, żeby sprawdzić co tam słychać na półkach z jedzieniem ;)
    Całkiem z innej beczki... radzę uważać na szampon Babydream - polecany swego czasu przez wiele włosomaniaczek. Ja po nim traciłam włosy jak nigdy w życiu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałyśmy ten szampon.... porażka na całego. Włosy jak druty już po pierwszym myciu :/

      Usuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)

Copyright © 2016 Candy Pandas , Blogger