Batony Fig Bar - Nature's Bakery

Fig Bary znają już chyba wszyscy. W Polsce możemy się cieszyć wyborem z pośród trzech podstawowych smaków, które opisywane u nas były praktycznie na samym początku bloga. Jakże się cieszymy, że miałyśmy okazję spróbować czterech innych wersji tych batonów dzięki Oldze :* Jedyny smutek to taki, że to była jednorazowa przygoda, bo niestety nie uświadczymy ich póki co w polskich sklepach.


Nazwa: Razowy baton figowy brzoskwinia-morela/pumpkin spice/malina/granat
Firma: Nature’s Bakery
Skład:
brzoskwinia-morela: mąka pszenna razowa, suszony syrop trzcinowy, syrop z brązowego ryżu, pasta figowa, olej rzepakowy, pasta morelowa (cukier, suszony surop trzcinowy, skrobia ryżowa, jabłko w proszku, gliceryna, brzoskwinie, morele, naturalne aromaty, pektyny, kwasek cytrynowy, mączka chleba świętojańskiego, kurkuma i ekstract z annato), płatki owsiane, błonnik owsiany, karmel, sól morska, kwasek cytrynowy, naturalne aromaty, proszek do pieczenia.

pumpkin spice: mąka pszenna razowa, suszony syrop trzcinowy, syrop z brązowego ryżu, pasta figowa, olej rzepakowy, pasta pumpkin spice (suszony surop trzcinowy, cukier, gliceryna, dynia, skrobia ryżowa, jabłko w proszku, naturalne aromaty, pektyny, kwasek cytrynowy, cynamon, gałka muszkatołowa, mączka chleba świętojańskiego, ekstract z annato, imbir, ziele angielskie), płatki owsiane, błonnik owsiany, karmel, sól morska, kwasek cytrynowy, naturalne aromaty.

malinowy: mąka z tapioki, mąka z teffu, mąka z sorgo, mąka z amarantusa, pasta figowa, suszony syrop trzcinowy, syrop z brązowego ryżu, olej rzepakowy, płatki owsiane, pasta daktylowa, maliny, 100% koncentrat soku z malin, siemię lniane, naturalne aromaty, mąka cytrynowa (błonnik cytrynowy, guma guar), sól morska, błonnik owsiany, kwasek cytrynowy, proszek do pieczenia.

granat: mąka z tapioki, mąka z teffu, mąka z sorgo, mąka z amarantusa, pasta figowa, suszony syrop trzcinowy, syrop z brązowego ryżu, olej rzepakowy, płatki owsiane, pasta daktylowa, 100% koncentrat soku z owocu granatu, owoc granatu, siemię lniane, naturalne aromaty, mąka cytrynowa (błonnik cytrynowy, guma guar), sól morska, błonnik owsiany, kwasek cytrynowy, proszek do pieczenia.

Masa netto: 56,6g (w opakowaniu 2 szt. po 28g)
Wartości odżywcze:
brzoskwinia-morela/pumpkin spice: 28g/110 kcal, tłuszcz – 2,5g w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 0g, węglowodany – 20g w tym cukry - 10g, białko – 2g, błonnik – 2g, sód - 35mg

malinowy/granat: 28g/100 kcal, tłuszcz – 2,5g w tym kwasy tłuszczowe nasycone - 0g, węglowodany – 19g w tym cukry - 10g, białko – 1g, błonnik – 1g, sód - 40mg

Informacje dodatkowe: bez cholesterolu, bez składników mlecznych, bez tłuszczy trans, koszerny, bez GMO, odpowiedni dla wegan, może zawierać śladowe ilości orzechów
Sklep: brak w Polsce
Cena: -
Nasza opinia
Wygląd: Z pośród czterech wariantów dwa z nich są bezglutenowe co nas niezmiernie cieszy i chyba tych byłyśmy najbardziej ciekawe. W opakowaniach standardowo znajdziemy po dwie kosteczki słodko pachnącego ciacha. Propozycje glutenfree są nieco jaśniejsze i jakby pokryte glazurą, z tego co czytałyśmy już na innych blogach różnią się i w smaku, mamy nadzieję, że w tą dobrą stronę.

Smak:
Brzoskwinia-morela: Dlaczego ten jako pierwszy? A dlatego, że data ważności nas goniła co uchroniło nas przed dylematem, po który najpierw sięgnąć. Pachnie standardowo jak Fig Bar, czyli owocowym suszem. Z jednej strony miękki ale lekko się kruszy, szczególnie brzegi. Pierwszy kęs i ogarnia nas znajoma słodycz tych batonów. Sam chlebek ma idealnie wywarzoną słodycz ale z nadzieniem trochę przedobrzyli, jednak wiemy, że to my jesteśmy tak wrażliwe na cukier :P W owocowej paście wyraźnie czuć suszone owoce i głównie są tu brzoskwinie.

Pumpikn spice: Co za zapach!!! Typowe ciacho dyniowe z dużą ilością cynamonu leżało przed nami i czekało na skosztowanie! Chlebek jest znów miękki jak pierniki i ten już tak się nie kruszy, czyli czas na poprzedniku jednak troszkę odcisnął swoje piętno (na szczęście smaku mu to nie ujęło). Nadzienie to delikatny, rozpływający się w ustach mus owocowy solidnie przyprawiony korzennymi przyprawami. Całość smakowała coś pomiędzy ciastem dyniowym a ciastkami spekulous, czyli kompozycja bardzo udana.

Bez glutenu - malina: Ta wersja z kolei nie pachnie, mimo naszych starań nic nie wyczułyśmy. Chlebki są jasne pokryte jakby gładką skórką, bardzo miękkie. W strukturze skojarzyły nam się z surowym kruchym ciastem. Tak jak poprzednie dwa smaki charakteryzują się tym, że chlebek i nadzienie można spokojnie jeść osobno, tak tutaj ciacho najlepiej smakuje jednak z nadzieniem, które nadaje główny smak temu batonowi. W środku jest mus malinowy z charakterystycznym dla tych owoców kwaskiem i to on dominuje nad słodyczą. Pomiędzy zębami wyczuć można pesteczki malin. Jedząc wszystko razem możemy się cieszyć nieco niedopieczonym ciastkiem wypełnionym domową kwaśną malinową frużeliną.

Bez glutenu - granat: Ten baton już ładnie pachnie owocami a właściwie skojarzył nam się z jagodami. Chlebek identyczny jak w poprzedniej wersji bez glutenu. Nadzienie dalej kojarzyło nam się z miksem jagód i porzeczek (i granat naszym zdaniem smakuje właśnie jak taki miks owoców), idealnie słodki, obłędnie łączący się z ciachem.

W blogosferze nie od dziś odkryto patent, że niektóre batony genialnie smakują po uprzednim podgrzaniu w mikrofali, piekarniku czy jak w naszym przypadku na patelni. To sprawiło, że każdy z wariantów stał się chrupiący na zewnątrz a przyjemnie miękki w środku. Miałyśmy wrażenie, że nagle zamiast batonów dostałyśmy świeżo upieczone domowe ciasto. Ale na największe wyróżnienie zasługuje Pumpkin spice, gdzie cynamon wręcz czuć było w każdym zakamarku naszego mieszkanka i Granat, ponieważ stała się niczym jeszcze ciepła drożdżówka z jagodami i porzeczkami.

Podsumowanie: Odkładałyśmy tą recenzję na później, bo cieszyło nas niezmiernie patrzenie na te batony, wyobrażając sobie ich smak. Po zjedzeniu ich jesteśmy nimi oczarowane jednak smutno nam, że pozostaje po nich tylko ta recenzja. Póki co nadal jesteśmy zmuszone na sięganie podstawowych wersji tych batonów, a nasze kciuki za chwilę odpadną z wyczekiwania na poszerzenie asortymentu smaków Fig Barów na polskim rynku.





Pumpkin spice i granat
Ocena: 6 pand

Brzoskwinia-morela i malina
Ocena: 5 pand

______________________________
Zobacz także:

97 komentarzy:

  1. Z tych wszystkich spróbowałabym chyba tylko Pumpkin Spice, ale i to nie biegłabym do niego na złamanie karku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych produktów, jedna ciasta z owocami (poza drożdżowym z jabłkiem lub śliwkami czy typową szarlotką) nie należą do moich ulubionych, nie jestem więc przekonana czy przypadłyby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  3. o wow! Ciekawe, w ktorych krajach trzeba tego szukac. W Anglii? Malinowy moglby byc moim ulubionym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nas tak bardzo ciekawią wersje brownie :D
      Tutaj masz dokładną rozpiskę gdzie można je kupić :)
      https://naturesbakery.com/store-locator

      Usuń
  4. Żałuję,że nie ma tych smaków w sklepach normalnie. Dyniowe mnie zachwyciło :) Lubię te batoniki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie figowy ciągle czeka w czeluściach szuflady. Wiadomo, że te niedostępne najbardziej przyciągają :D Najbardziej zjadłabym malinowego bez glutenu i chyba bym przeżyła brak zapachu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i tak każdego warto spróbować, bo z tego co czytamy każdy ma inne smaki :D

      Usuń
  6. Moim zdaniem mimo wszystko nie ma, czego żałować, bo najważniejsze, że miałyście możliwość spróbować :D A życzę Wam, żebyście jeszcze nie raz miały okazję je dostać :D A podejrzewam, że i ja bym chętnie je spróbował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten Pumpkin Spice śni nam się do teraz po nocach taki dobry był :D Dzięki wielkie :D

      Usuń
  7. Za każdym razem jak widzę te niedostępne w Polsce wersje to zalewam się żółcią, a twarz mi zzielenieje z zazdrości. Chyba najbardziej to wersja dyniowa mnie ciekawi, ale już straciłam jakąkolwiek nadzieje, że dostane te smaki w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za jakieś 5 - 10 lat się jakaś limitka u nas pojawi. Także bądźmy dobrej myśli :D

      Usuń
  8. niby fajne ale jednak wole inne batoniki;P

    OdpowiedzUsuń
  9. mniam zjadłbym, lubię takie bajerki ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Super batoniki spróbowała bym wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  11. robicie mi smaka od samego rana:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Malina jest też dostępna na polskim rynku, ale pewnie ta z mąka pszenną. Dobrze kojarzę?
    Gdyby jeszcze ksylitol dodawali. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten jest w wersji bez glutenu, także konsystencję i smak ciasta mają zupełnie inny :)

      Usuń
  13. Taki wybór, że nie wiadomo co wybrać, ale mi na pierwszy rzut oka spodobał się smak pumpkin pie - bo jestem dyniożercą i uwielbiam przyprawy korzenne :) Chociaż ostatnio wyszedł ze mnie straszny łakomczuch i każda wersja woła mnie, aby ją zjeść :D Se se se se

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejna współpraca czy prezent?:)

    Chciałabym spróbować tych fig barów a najbardziej dówch środkowych:
    Pumpikn spice, ponieważ nigdy nie jadłam dynii a tym bardziej ciasta dyniowego
    Bez glutenu - malina, ponieważ bardzo lubię maliny a tutaj czuć lekki kwaskowaty smak tych owoców ;)
    Bez glutenu - granat: ten bo jestem ciekawa smaku :)

    Najmniej zachęca brzoskwinia-morela - najprawdopodobniej, tak na 99% byłabym przesłodzona ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymiana słodyczami z Olgą :D
      Ciekawe czy jak nigdy nie jadłaś dyni to czy takie ciacho by Tobie posmakowało :)
      Ale fakt te batony nadal są bardzo słodkie :)

      Usuń
    2. Słodka wymiana - pamiętam, że o niej pisałyście ;)
      Też jestem ciekawa :) Z nutą korzenną mogłoby posmakować :)
      Ale te gluten-free są mniej słodkie? ;)

      Usuń
    3. Bardzo chciałabym spróbować :)

      Usuń
  15. Ach pokusiłyście tym smakiem ;) Świetny patent z tym podgrzewaniem na patelni. Nigdy jeszcze czegoś takiego nie robiłam, a widzę, że jest to już dobrze poznane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż same się zdziwiłyśmy, że podgrzanie na patelni może tak fajnie podkręcić smak tego batona :D

      Usuń
  16. uwielbiam brzoskwinię w każdym wydaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. jadłam jeden smak bodajże figowy i mnie nie urzekły, ale widocznie za mało ich przejadłam. Kurde tak je opisałyście, że nabrałam ochoty, ba nawet ulec trendowi i je podgrzać w mikrofalówce :D Dostałyście je od kogoś bo nie znalazłam informacji i ceny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałybyśmy, że są wystarczająco dobre i słodkie żeby Ciebie do nich przekonać :) Mamy je dzięki wymianie słodyczami z Olgą :D

      Usuń
    2. tak pisałyście, ale nie sądziłam, że aż wszystkie. Kochana Olga :) Myślałam, że po trochu je zebrałyście :D Może kiedyś je pokocham, muszę do tego dojrzeć... albo jak najmę się do porządnej roboty typu: przytulacz Pand :D

      Usuń
    3. Przyjedź do Wrocławia to możesz nasz przytulać ile tylko chcesz :D

      Usuń
    4. mwahahahaha, oj nie wypuściłabym Was prędko, bo jesteście za słodkie :3 Ale wy byście za to musiały mnie gdzieś zamknąć w pomieszczeniu typu: szopa, piwnica lub strych :D

      Usuń
    5. Kąt dla Szpileczki zawsze się znajdzie (już Ci nawet kiedyś to pisałyśmy) :D :****

      Usuń
    6. przestańcie bo się rozpłynę! :* :* :* :* :* :* :* :*- Wam całusów musiałam dać razy dwa :D

      Usuń
  18. też kilka dostałam od Olguśki, ale u mnie mąż i potworki zjadły :) ja tylko dyniowego i zgadzam się w 100%. Apropo opinii to dodam jak w końcu moje przyjdą (bo gdzieś zaginęły w akcji..)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to chyba przez cały rok będziesz się nimi żywiła :D Chyba, że Twoje potworki się wcześniej do nich dobiorą :D

      Usuń
  19. Moje serducho absolutnie podbiła wersja brzoskwinia-morela, która była w paczce od Olgi z naszej wymiany. :D Dla mnie najlepsiejsza wersja. Dyniowa w sumie też wysoko, ale jednak Peach-Apricot zdecydowanie dla mnie top. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Broskwini z morelą mogłabym bym mieć cała szafkę w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam je <3 są przepyszne szkoda tylko że gama smakowa tak ograniczona

    OdpowiedzUsuń
  22. Z chęcią kupiłabym takie, gdybym zobaczyła w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  23. O figa bar'ach słyszałam już niejednokrotnie. Dużo osób je zachwalało, więc jakiś czas temu i ja postanowiłam spróbować. Jadłam chyba z jagodami - to prawda, jest smaczny, ale nie zachwycający oraz myślę, że mogliby troszkę dopracować składy - na zdrowsze :D
    Na pewno wyróżniają się na tle innych, łatwo dostępnych batonów/wafelków, na pewno są lepszym wyborem, ale czy najlepszym....
    Ciekawe smaki, duży plus za to, że są już co niektóre bezglutenowe - większe urozmaicenie dla osób na takowej diecie :)
    Najbardziej zainteresował mnie pumpkin spice i jeżeli miałbym możliwość chętnie bym spróbowała ;) A podsumowując - to bardzo apetyczne wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak te nowe wersje batonów mają lepszy skład niż te dostępne w Polsce... Szczególnie te bez glutenu, mają go całkiem fajny choć jeszcze mogliby ilość cukru zmniejszyć :)

      Usuń
  24. Nie znam tych batoników, ale bym skosztowała.

    OdpowiedzUsuń
  25. widziałam je ostatnio w Hebe, w takim razie muszę się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie przepadam za batonami dlatego chyba bym się nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dyniowego bym wszamała :) pozostałe też pewnie z nieskrywaną przyjemnością ale... jak kupić nie można :/ trzeba obejść się smakiem....

    OdpowiedzUsuń
  28. Raz zdarzyło mi się jeść fig bar'a - jagodowego. Przyznam szczerze, że jest on bardzo słodki.. Z ciekawości zaczęłam przeglądać opinie na jego temat- ogólnie na temat fig barów i trafiłam na bloga, gzie jedna pani dokładnie przestudiowała jego zawartość. Jak się okazało- fig bary wcale nie są takie zdrowe... :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zaskakujące, że jednak te wersje batonów mają lepszy skład niż te dostępne w Polsce. Co prawda ilość cukru nadal jest zdecydowanie za duża, ale uszczuplili skład o niektóre nieciekawe składniki. Szczególnie te bezglutenowe cieszą się całkiem fajnymi składami :)

      Usuń
  29. Fajnie nadziane ;) skąd wy bierzecie takie produkty o których istnieniu ja nawet pojęcia nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. W zastępstwie za kawałek ciasta nie pogardziłabym spróbować wariantu pumpkin spice C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ten właśnie wariant śni nam się po nocach do dzisiaj <3

      Usuń
  31. Znowu pyszności ;) Chętnie spróbuję batonika o smaku brzoskwinia i morele :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo chętnie się skuszę jesli spotkam w sklepie! Najlepiej brzoskwinia i morela i malina z granatem :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy nadzieję, że w końcu będzie je można w Polsce dostać i mieć w czym wybierać :D

      Usuń
  33. Text je jadlam! No dyniowym sie troche zawiodlam, ale malina I granat byly obledne! *-* szkoda, ze nie mamy ich w Polsce

    OdpowiedzUsuń
  34. ups, nie wszyscy wiedzą o tych batonach... ale może kiedyś gdy dorwę, to się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  35. nie jestem ich fanką, jakoś samo ciasto do mnie nie przemawia, ale nadzienia już bardziej
    Malinową wersję jadłam i za dużo w niej jednak tych wszystkich ziarenek

    OdpowiedzUsuń
  36. jadłam bezglutenowe razem z mamą. stwierdziła ze smakuje jak zwykle ciasto z dzemem, ja mysle podobnie. napewno nie skusze sie na nie znowu.. no chyba ze beda w Polsce :) ale tak to jest wiele lepszych słodyczy :D moja mama czasami siega po takie zwykle, ale to raz na ruski rok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiemy, każdy ma inne preferencje :P My w każdym bądź razie jesteśmy urzeczone nimi :)

      Usuń
  37. Wyglądają bardzo fajnie. Zjadłabym z granatem :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Z dostępnych w polsce jadłam tylko jeden smak, owszem dobre to, ale nie szalałam, więc nie ubolewam, że wybór tak ubogi. Z tych przedstawionych przez was, najchętniej spróbowałabym brzoskwiniowo - morelowego :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Oczywiście słyszałam i widziałam, ale jeszcze nie dane mi było próbować. Szkoda, że niedostępne, bo na malinę (szczególnie, że bezglutenowa :D) to bym się chyba skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja jadłam jedynie jagodowego i malinowego i bardzo mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kiedyś widziałam podobne batony do tych, w Auchan, nie próbowałam, ale w smaku podobno nie były rewelacyjne, ciekawe jak te by smakowały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie robimy w Auchan zakupów ale jesteśmy ciekawe tych podobnych :)

      Usuń
  42. wyglądają bardzo atrakcyjnie, jadłbym

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawe batoniki. Nie widziałam ich jeszcze :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Właśnie ostatnio zajadałam się tym z dodatkiem figi i były mega smaczne :P
    Strasznie kusi mnie malina i brzoskwinia z morelą, ubolewam, że nie są dostępne :P

    OdpowiedzUsuń
  45. czekałam na tę recenzję bo jestem ich ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja jak na razie jestem absolutnie zakochana w wersji smakowej mango i jabłko cynamon (niedługo na blogu!). Najbardziej ubolewam, że nie było mi dane otrzymać wersji dyniowej! :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz a my nie mamy mango ani jabłka z cynamonem, także jakieś minimum sprawiedliwości musi być :D :D :D

      Usuń
  47. Ciekawi mnie ich smak, chyba będę ich szukała ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Szkoda, że nie ma ich w Polsce, bo te dostępne smaki są niesamowite i bardzo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  49. Szkoda, że w Polsce ich brak, bo wyglądają smacznie

    OdpowiedzUsuń
  50. Marzę absolutnie o tych nowych smakach, bo są o wiele ,,ciekawsze" od tych ogólnie dostępnych. Zwłaszcza dynia - naprawdę uważam, że to świetny pomysł na tego typu dodatek w słodkim ciastku. Zresztą ogólnie dynia to jedno z tych warzyw, które naprawdę ma szeroki wachlarz zastosowań, a ja... wszystkie uwielbiam. :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Już chciałam Was zrypać, że nie podgrzałyście, ale jednak. Czemu ani słowa o mnie? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łe, wybacz jeżeli Cię zasmuciłyśmy :( Na swoje usprawiedliwienie mamy tylko tyle, że notka była napisana już jakiś czas temu a ostatnio byłyśmy tak zalatane, że robiłyśmy tylko "kopiuj - wklej" w dwie minuty :/

      Usuń
  52. łał spróbować bym chciała wszystkie:!:D
    musza być w końcu u nas:P
    Magda:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Wersja malinowa podoba mi się najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Morela i malinka me musza być pyszne.
    Ciekawi mnie ich smak.

    OdpowiedzUsuń
  55. Szkoda, że nie ma w Polsce dostępnej wersji Pumpkin spice, zjadłabym

    OdpowiedzUsuń
  56. pierwszy raz je widzę, myślę żeby mi smakowały:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja bym wybrała ten z granatem. Pychotka :)

    OdpowiedzUsuń
  58. No dyniowa wersja zdecydowanie na tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Granat wydaje mi się być najlepszym. :D

    OdpowiedzUsuń
  60. Też bym chciała ich spróbować :))) Może kiedyś do nas zawitają :)

    OdpowiedzUsuń
  61. O Maaaamo czemu nie ma tych wszystkich smaków w Rosmannach ;< Jak kiedyś wejdą to będę koczować pod sklepem, uwielbiam te batony <3

    OdpowiedzUsuń
  62. Ten malinowy chętnie bym skosztowała :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Myślałam, że pumpkin spice będzie najgorszy, a tu proszę! Ten i malinowy (przez pesteczki :D) marzą mi się najbardziej. I oczywiście ja to zacofana jestem i nigdy nie podgrzewałam Figbarów, ale takiego z patelni muszę spróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. W Rossmanie można kupić inne smaki tych batonów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w Rossmanie są dostępne podstawowe trzy smaki i opisane przez nas tutaj :D
      http://candy-pandas.blogspot.com/2014/12/batony-figowe-z-figami-jagodami-malinami.html

      Usuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)

Copyright © 2016 Candy Pandas , Blogger