Odrywane bułeczki z batatami (wegańskie, bez białego cukru, bez laktozy)

Kolejny przepis na drożdżowe ciasto! Tym razem wersja bez jajek i mleka a za to z batatami 😊 Postanowiłyśmy zrobić odrywany chlebek w ciekawej formie, można powiedzieć imprezowej (nie można obecnie zapraszać innych ale możecie taki wypiek zafundować swojej rodzince). Piekąc takie ciacho sprawicie frajdę swoim domownikom kiedy będą odrywać małe bułeczki i zanurzać je w pysznym kremie Rawnella z surowych orzechów dostępnym na Siła Roślin. Krem jest zupełnie inny w smaku niż dotychczas znane Wam kremy orzechowo-czekoladowe. Dajemy słowo, że jest boski a to i tak mało powiedziane 😉 Zdrowy i przepyszny, czego chcieć więcej! 





Składniki (śr: 20 cm):
-350g mąki orkiszowej typ 700
-150g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
-10g drożdży suchych
-250ml ciepłego mleka roślinnego (nie gorącego)
-60g cukru kokosowego
-150ml oleju rzepakowego
-200g ugotowanych batatów
-mąka do podsypywania ciasta

Dodatkowo
-Rawnella - Bio surowy krem orzechowy Siła Roślin 

1. Mąki wymieszać z drożdżami.
2. Mleko roślinne, cukier kokosowy, olej i bataty zmiksować na gładko blenderem.
3. Suche składniki dokładnie połączyć z mokrymi. Przykryć ręcznikiem i odstawić w ciepłe miejsce (u nas na grzejnik ale można ocieplać ciasto nad parą wodną).
4. Gdy ciasto zdecydowanie urośnie (u nas ok 45 minut) należy je zagnieść podsypując mąką.
5. Następnie odrywać kawałki ciasta, formować kulki i układać je w małej blaszce jedno na drugim. Kulki w dolnych warstwach obtoczyć dodatkowo w mące aby po upieczeniu odrywały się od siebie. 
6. W środek (a właściwie nieco z boku) włożyłyśmy słoik, który otoczyłyśmy bułeczkami i razem z nim upiekłyśmy całość. 
6. Piec w 190’C ok 20 minut (do zarumienienia, można sprawdzić patyczkiem czy w środku są dopieczone).
7. Po upieczeniu i wystudzeniu delikatnie wyciągnąć słoik i zastąpić go słoikiem z kremem Rawnella. 


18 komentarzy:

  1. ależ bym się chciała dorwać do tych bułeczek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh wow this looks so delicious! It looks so fluffy and light, which is my kind of favourite dessert xo

    OdpowiedzUsuń
  3. Czadowy pomysł, zrobię na pewno. Ah... Dorwać tę rawnellę :p

    OdpowiedzUsuń
  4. No po prostu ślinka cieknie. A ja piec nie umiem:((((

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, ze drozdzy teraz nie da sie kupic :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My suche kupiłyśmy w sklepie typu Społem, fakt w Lidlu czy innych bardzo obleganych marketach nie ma drożdży suchych a jak jest dostawa to bardzo szybko znikają.

      Usuń
  6. O rany! Bataty uwielbiam, ale w cieście nigdy ich nie jadłam. A to wygląda obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W cieście pełnią funkcję nadania wilgoci i nieco koloru ale ich nie czuć :)

      Usuń
  7. Zupełnie nie dla mnie, ale skojarzyły mi się z sękaczem, a raczej tym, jak się odłamuje sęki od całego giganta. :> Ileż to razy mała ja byłam przez wujków od stołu za to ganiana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie jadłyśmy takie prawdziwego i domowego sękacza :)

      Usuń
  8. Połączenie z batatem jest bardzo ekscytujące. Chciałoby się oderwać kawałek, może połowę. Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wędrówki po kuchni24 marca 2020 16:11

    Wyglądają extra! Z miłą chęcią bym sie poczęstował :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne, moje dzieci by takie bułeczki pokochały. Muszę im zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak to fajnie wygląda i powiem, że tak jesiennie się lekko zrobiło ;) :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)

Copyright © 2016 Candy Pandas , Blogger