Belgijska czekolada mleczna słodzona stewią - Cavalier

Dzisiejszym sponsorem recenzji jest nasza siostra Anita, która specjalnie dla nas czekała z degustacją czekolady aż się razem spotkamy po miesięcznej rozłące i abyśmy mogły sfotografować tabliczkę w jeszcze nienaruszonym stanie! :*

Nie pozostaje nam nic innego jak mieć tą przyjemność i złożyć Wam najszczersze życzenia aby Wasze szczęście i wspaniałe chwile nie kończyły się wraz z sylwestrową imprezą tylko dalej trwały przez cały następny nowy rok! Do zobaczenia w 2016 roku kochani! <3 
A tak nawiasem mówiąc, jakie są Wasze postanowienia noworoczne? Bawicie się w coś takiego? :P 








Nazwa: Belgijska czekolada mleczna z substancjami słodzącymi (erytrytol i glikozydy stewiolowe)
Firma: Cavalier
Skład: tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, błonnik pokarmowy (dekstryna, inulina, oligofruktoza), miazga kakaowa, serwatka w proszku (z mleka), substancje słodzące (erytrytol, glikozydy stewiolowe), emulgator: lecytyny (z soi), aromaty.
Masa kakaowa minimum 36%
Masa netto: 85g
Wartości odżywcze:
100g /484 kcal, tłuszcz – 36,2g w tym kwasy tłuszczowe nasycone – 22,9g, węglowodany – 33,7g w tym cukry – 20,9g i poliole – 9,5g, białko – 7,9g, błonnik – 17g, sól – 0,6g
Informacje dodatkowe: Możliwa obecność glutenu i orzechów. 
Sklep: Eko sklep
Cena: 12,99 zł


Nasza opinia
Wygląd: Zielone kartonowe opakowanie z charakterystycznym dla tej firmy konikiem prezentuje się dość ładnie. Sama czekolada znajduje się w ulubionym przez nas sreberku. Po jego odpakowaniu naszym oczom ukazuje się niepozornie wyglądająca tabliczka, lekko połyskująca, bez wymyślnej formy kostek. 

Smak: Niestety czekolada nie pachnie. Może na siłę można by się doszukiwać lekko kakaowo-słodkiego zapachu ale po pierwszym powąchaniu nic nie czujemy. Kostki łamią się bez trzasku, są o miękkiej i plastelinowej strukturze. W ustach czekolada rozpuszcza się dość szybko gdzie w pierwszej chwili czujemy jej proszkową konsystencję (zapewne dzięki serwatce w proszku). Jest tak jak przypuszczałyśmy a czego chciałyśmy bardzo uniknąć, czyli czujemy typową goryczkę gryzącą lekko w gardło za sprawą stewi. Jednak ogólnie słodycz nie jest zbyt duża. Gdyby zawartość kakao byłaby większa to może udałoby się to zamaskować. Niestety w następnej kolejności dochodzi do głosu tłustość, która z kolei od razu przypomina nam średniej jakości świąteczne figurki z czekolady. Posmak jaki zostaje po zjedzeniu kostki jest typowy dla produktów słodzonych właśnie stewią. 

Podsumowanie: Nie ukrywamy, że nie jesteśmy wielkimi fankami słodyczy stewi. Jednak tolerujemy ją kiedy mamy świeże listki tej roślinki, które świetnie słodzą poranne owsianki. Niestety, w tej czekoladzie jej goryczka zbyt bardzo jest wyczuwalna a tłusty posmak nie pomaga w zamaskowaniu tego wrażenia co sprawia, że mamy lekki problem ze zjedzeniem tabliczki do końca. Sądzimy jednak, że dodana do wypieku ciastek czy babeczek sprawdzi się o wiele lepiej niż jedzona solo. Niemniej Cavalier ma w swojej ofercie tyle wersji czekolad, że z chęcią dla porównania (i może przekonania się do nich) wypróbowałybyśmy inne warianty. 



Ocena: 3 pandy 

96 komentarzy:

  1. Ciekawa, ale nie az tak dobra, zeby wydac 13 zl :/ A w skladzie I tak jako pierwszy slodzik jest etyrol, wiec teoche to oszukane.Sama bym sobie nie kupila, ale sprpbowalabym, jakby mnie ktos poczestowal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to, że jest erytrytol to nam to pasuje, bo wolimy go bardziej niż samą stewię :)

      Usuń
    2. W czekoladach Torras też erytrytol plasuje się wyżej. Zresztą, chyba w żadnym produkcie "słodzikowym" stewia nie wiedzie prymu - chyba jest na to za mocna sama w sobie.

      Usuń
    3. Stewia sama w sobie jest zbyt specyficzna i dopiero po wymieszaniu z innym słodzikiem smakuje dobrze. Jak my jeszcze używałyśmy stewię to zawsze mieszałyśmy ją z ksylitolem.

      Usuń
  2. Mlecznych czekolad nie lubię ale dostałam taką czekoladę - właściwie nie taką bo gorzką 85% ale z tej serii. Jeszcze nie otwierałam ale jestem ciekawa jak smakuje. Mam nadzieję, że lepiej od tej mlecznej. Stewi też nie jadłam i niczego nią posłodzonego - zastanawiam się czy wyczuje jakiś dziwny posmak.

    Chciałabym życzyć Wam dużo szczęścia, radości, zdrówka... tego aby Wszystkie Wasze marzenia spełniły się. Nigdy nie traćcie pogody ducha :) Życzę Wam również wszystkiego dobrego i tego aby rok 2016 był lepszy od poprzedniego :) Udanej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymamy kciuki aby Twoja tabliczka była lepsza i masz na to większe szanse ;) Osobiście nie przepadamy za stewią, wolimy erytrytol, który tutaj w składzie też się znajduje ;)

      Dziękujemy z całego serduszka i Tobie też życzymy samych szczęśliwych chwil w nadchodzącym nowym roku :**

      Usuń
    2. Jeśli mam być szczera to "ocean na końcu drogi" nie zachwycił mnie. Może nie zrozumiałam przesłania autora a moze tam nie ma czego rozumieć ale świat przedstawiony i te "potwory" nie przemawiają do mnie :P Ciekawe tytuły - wiele dobrego o nich słyszałam :)

      Co Wy gadacie? Wszystko Wam wyszło w tym prezencie - wszyściutko ale ciasteczka były najlepsze - domowe zawsze jest najlepsze ;) Nie ma co porównywać tego ze sklepu z łakociami domowymi :D Przecież pisałam Wam w e-mailu :)

      Co do czekolady - to nie wiem... Zobaczy się :) Nie znam smaku stewi, więc kto wie? Osoba która mi ją podarowała (nie spodziewałam się tego) mówiła, że nie zna osoby, której ta czekolada by nie smakowała i gdyby było inaczej to nie chciałaby mi jej podarować :)

      Dziękuję <3 Jesteście kochane :)
      ..........
      Wasze korzenne ciasteczka a ciasteczka "korzenne" (korzenno podobne) Sante to niebo a ziemia. Nie ma co porównywać - te od Sante mogą się schować :) i mówię to z czystym sercem :)

      Usuń
  3. Czekolada bez zapachu? :O Ale jak to? Już ogromny minus na wstępie!

    Nigdy nie próbowałam stewii i w czekoladach to dla mnie dodatek-zagadka. Dzięki Wam wiem, że od tej, jakby co, lepiej trzymać się z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty w swoich zbiorach masz zdecydowanie lepsze tabliczki, więc na tą w ogóle nie spoglądaj :P

      Usuń
  4. Tylko 3 pandy? Dałabym spokojnie 4, a gdybym jadła ją bo czekoladowym poście pewnie byłoby 5 :) Myślę, że dużą różnice w odczuwaniu smaku robi takt, że ja popijałam do niej gorzką kawkę,
    a może świadomość ceny jaką musiałam za nią zapłacić spowodował mniej krytyczne podejście... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie mamy zupełnie inne wymagania co do tego jak czekolada powinna dla nas smakować i wyglądać ;) Chyba jednak czegoś innego się po niej spodziewałyśmy ;)

      Usuń
  5. Ciekawa, ale 13 zlotych bym za nia nie dala :p I tak pisze, ze slodzona stewią, a jako pierwszy slodzik jest erytrytol :( Sama sobie bym nie kupila, ale jakby mnie ktos poczestowal, to sprobowalabym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałego Nowego Roku,bardzo smacznego:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie bawię się w postanowienia noworoczne, według mnie jak chcemy coś zmienić musimy zacząć dzisiaj a nie czekać do nowego roku.
    Również życzę Szczęśliwego Nowego Roku, dużo zdrowa i miłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kocham czekoladę,mogłabym ją jeść i jeść,a ta wygląda bardzo apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam szczęścia do czekolad słodzonych słodzikami, a że stewii w ogóle nie jestem w stanie przełknąć.. to tej tabliczki będę wystrzegać się jak ognia xD Także pamiętam, że moja biała z malitolem była dziwnie tłusta i proszkowa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stewia ma specyficzny smak a taką w pastylkach to już w ogóle przełknąć nie możemy, kiedyś dodałyśmy ją do koktajlu owocowego i wypić się go nie dało... Jednak np. erytrytol to już zupełnie inna bajka ;) Extra smakuje kiedy zamacza się w nim świeżutkie truskawki :D

      Usuń
    2. O właśnie erytrolu bym spróbować chciała, tak mało kcal, zdrowy, tylko cena trochę boli xd

      Usuń
    3. To fakt xD My kupiłyśmy rok temu paczkę tego cukru i tak go oszczędzamy, że jeszcze trochę zostało xD

      Usuń
  10. Wielokrotnie ją widziałam. Przed zakupem powstrzymuje mnie głównie fakt tego, że to po prostu zwykła mleczna. :< Dla mnie to jednak za prosta tabliczka, ja w niej muszę mieć ,,to coś". :D Niemniej fajnie, że słodzona w zdrowszy sposób. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakby miała np. dodatek orzechów to odciągnęłyby one naszą uwagę od konsystencji itd. Jednak tak jak piszesz, zwyczajna mleczna tabliczka nie miała szans się obronić.

      Usuń
  11. Widziałam tą czekoladę ostatnio w Auchan i jej cena to 10zł z tego co dobrze pamiętam :) Ja niestety nie próbowałam i niestety nie spróbuje :(

    OdpowiedzUsuń
  12. hah kochana siostrzyczka, skąd to znam :) Ale miała też silną wolę, takież cacko :D Szkoda, tylko, że tak wypadła. Stewii nigdy samej nie próbowałam, jedynie w piciu? Dziękuję za życzonka i Wzajemnie Wam Życzę Szczęśliwego Nowego Roku jeszcze bardziej pandziowatego oraz najważniejsze... znalezienie najwspanialszych azjatyckich mężczyzn tutaj w Polsce :D

    Ja co roku z rodziną razem świętuję co jest dla mnie najwspanialsze i później o 23.30 dryuje na Msze noworoczną :) Kiedy świat szaleje, a fajerwerki zakurzają niebo ja z siostrą i mamą, dziękujemy za ten rok i prosimy o Nowy lepszy :)

    A Wy? Świętujecie we Wrocławiu czy z rodziną? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już Ci kiedyś pisałyśmy, że mamy dużo wspólnego :D Między innymi wspaniałą rodzinę ;)
      Za stewią ogólnie nie przepadamy ale liczyłyśmy, że erytrytol udźwignie to wszystko...
      Dziękujemy!! Kurczątko, we Wrocławiu widziałyśmy tak mega przystojnego Azjatę, że normalnie do teraz go wspominamy ale niestety tylko raz na przystanku tramwajowym miałyśmy to szczęście :(

      My jeszcze nigdy nie spędzałyśmy sylwestra w kościele ale to musi być piękne przeżycie. W tym roku spędzimy go u nas na wsi wraz z rodziną, co by się rodzice nami nacieszyli, bo jak wrócimy do Wrocławia na sesję to nie wiemy kiedy znów nas zobaczą :D :P

      Usuń
    2. oj... tak mi dosłodziłyście, że aż cegłę palę :D Przestańcie, mnie nie wolno tak chwalić! :) Oby ten azjata się opamiętam i poszukał Was chociażby na Spotted Wrocław xDD

      O matko skąd to znam! Ale za wsią polską tęsknie :( Co roku wakacje spędzałam, brudna po oborze latałam, po polach buszowałam. Ale zime tylko raz wspominam z gimnazjum. Dałabym wiele, by jeszcze pojechać. Ale planuję jak będę starsza, samodzielniejsza i się dorobię kupić domek za miastem, z większym kawałkiem ziemi i zabrać rodziców do siebie. To moje marzenie :) Co do sesji! Cicho! Jeszcze nie prowokujcie u mnie impulsów nerwowych, na samo to słowo robi mi się słabo xDD

      Usuń
    3. Na Spotted Wrocław to my byśmy go musiały szukać ;D Może ma kolegę albo brata? :D

      Polska wieś jest nieoceniona :) Lubimy miasto ale nigdy typowymi mieszczuchami nie będziemy. My tak jak tata, musimy mieć chwilę ciszy, relaksu, przestrzeni i świeżego powietrza :D Zapraszamy do nas na wakacje! :D

      Usuń
    4. a może ma całą rodzinę! To i ja bym się załapała :D
      Muszę w takim razie polajkować Wasz Spotted bo to grubsza sprawa xDD

      O matko nie... rozpierdzieliłybyśmy chałupkę :D Ale zaproszenie zachwycające <3 A tak naprawdę zanudziłybyście się ze mną, nie chciałybyście takiego rzepa. Dziękuję :* :)

      Usuń
    5. Spokojnie, my cały czas o Tobie pamiętamy i damy Tobie cynka jakby co :P kto wie, może kiedyś faktycznie będziemy rodziną? :D
      Coś nam się wydaję, że jesteś całkiem fajnym "rzepem" i chętnie byśmy Cię przygarnęły :D :*

      Usuń
    6. mwahahaha marzenie! :)
      Uwierzcie mi kochaniutkie, że tylko sprawiam miłe pozory, ale jestem zbyt poważna i nudna na codzień, naprawdę. Sama się dziwie, że jestem całkiem inna na blogosferze, Choć ostatnio się zmieniłam troszkę przez blogosfere :D To Wy macie na mnie taki wpływ! :* :)

      Usuń
    7. Hmmm jak tak teraz myślimy to może o nas też nasi znajomi powiedzieliby, że jesteśmy inne w realu a inne w blogosferze :P
      Mamy nadzieję, że to jest dobry wpływ!! :D

      Usuń
    8. mwahahaha, a jak :D Ale ja mam identycznie! Gdybym powiedziała, jaka jestem infantylna na studiach to oprócz współlokatorki i jeszcze paru osób nikt mnie nawet o to nie podejrzewał :D

      Usuń
  13. Dekstryny w czekoladzie jeszcze nie widziałem. Wygląda ciekawie. Kupiłbym, jeżeli byłaby gorzka, bo od tych mlecznych już się odzwyczaiłem. Szkoda tylko, że te czekolady są aż tak drogie...

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam czekoladę to i tą bym wypróbowała ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Szkoda, że czekolada nie zachwyciła, bo opakowanie wygląda całkiem nieźle.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja się właśnie tak kusiłam w tym roku na jakąś czekoladę słodzoną stewią (którą w zasadzie toleruję w kawie, kiedy czaaaasem piję, ale mam/miałam ją w tabletkach, takich mini, mini - do Inki pół mini tabletki, do normalnej czarnej 3/4 - nie pytajcie, jak rozdzielałam te maleństwa… XD ) , ale chyba sobie odpuszczę, bo w zasadzie ja i czekolady to coraz bardziej oddalone od siebie światy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o czekolady słodzone stewią to jak dotąd tolerujemy tylko tą http://candy-pandas.blogspot.com/2014/11/czekolada-mleczna-z-migdaami-sodzona.html. Wiec poluj własnie na taką tabliczkę jeśli już ;)

      Usuń
  17. a myślałam, że będzie pyszna na 5 pand skoro belgijska ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. eee raczej nie zjadłabym, ale wygląda ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi słodkości ze stevią nie smakują niestety, szczęśliwego Nowego Roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie smak był właśnie trochę jak wyrób czekoladopodobny. Szkoda, że nie przewidziałam że zrobicie o niej post...Nie wydałabym pieniędzy. Cóż, fajnie że ktoś jeszcze myśli o tym produkcie podobnie do mnie, bo znajomi stwierdzili, że znowu się czepiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza siostra też twierdzi, że się czepiamy xD Ona dałaby od czterech do pięciu pand :P

      Usuń
  21. Dziewczyny wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Aby Wam się marzenia spełniały z prędkością błyskawicy :))
    Pozdrawiam Was i Waszą rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie mam nigdy wielkich postanowień - nie wierzę, że jak coś wymyślę to to zrealizuje, a po co się rozczarowywać :D Jedynie co roku mam w planach nie kupować na zapas, ale to mi nie idzie...
    Co do czekolady to mnie też by nie zachwyciła - czuję to, ale wizualnie bardzo mi się podoba :)
    Dziękuję za życzenia i Wam także życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę, że belgijska i jak dla mnie nic dodać, nic ująć :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Szczęśliwego Nowego Roku, Pandy! ;*
    Co do czekolady- tej nie próbowałam, ale gorzka mi smakowała. :) I wyczaiłam ją niedawno w promocji za niecałe 6 zł. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie kiedy znajdziemy gorzką wersję to możliwe, że się na nią jeszcze skusimy ;) A jak za 6 zł to już w ogóle :P

      Usuń
  25. Uwielbiam czekolady wszelkiego rodzaju, jednak za taką cenę chyba bym się nie dała skusić :D Obserwuję!

    smacznyrezultat.blogspot.com - klik!

    OdpowiedzUsuń
  26. Postanowienie noworoczne? Nie kupić czekolady słodzonej stewią :D A tak poważnie to nie, nigdy nie robię postanowień. A czekolady naprawdę nie chcę zjeść, tym bardziej po Waszej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jadłam czekoladę tej firmy i zgodzę się z porównaniem do taniej figurki czekoladopodobnej. Prawie bez smaku, tłusta i taka dziwna. Nie nastawiające się,na to, że inne smaki będą lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno te z większą ilością kakao są lepsze, ale to chyba musimy trafić na jakąś mega promocję żeby się na nią skusić :)

      Usuń
  28. Jak Was znam, same możecie zrobić lepsze :D Dużo słodkości w Nowym Roku! Podwójnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. stewia czasem jest ok, ale tu widzę nie bardzo zmieniła kaloryczność :)
    A teraz pytanie: czy listki naprawdę są smaczne? hodujecie same? czy kupne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne składniki nadrabiają kaloryczność. To już wolałybyśmy zwykły cukier... Właśnie obok laptopa mamy stewie i wcinamy listki xD Mogłybyśmy zrobić zdjęcie ale w tej chwili wygląda dość marnie po przesadzeniu :/ Jeśli chodzi o smak to w momencie, w którym ją otrzymałyśmy była mega słodka i bardzo smaczna (dwa listki w barszczu nadały bardzo fajnej słodkości), teraz jakby mniej ale tak jak pisałyśmy trochę nam zmarniała. Aha i świeże są lepsze od wysuszonych. Oprócz słodyczy czuć też posmak roślinny jeśli jemy listki, w potrawach czuć tylko słodycz. :)

      Usuń
    2. mega mnie zachęciłyście, ja co roku mam swój ogródek i prócz warzyw uprawiam tez zioła zazwyczaj standardowo: bazylia, melisa, mięta, oregano, tymianek, rozmaryn, a teraz muszę, muszę mieć stewię :)

      Usuń
  30. Uwielbiam czekoladę. Ale w sumie najbardziej tę klasyczną, bez żadnych udziwnień.

    OdpowiedzUsuń
  31. Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie próbowałam i nie spróbuję. Życzę szczęśliwego Nowego Roku

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja tam w ogóle nie mam ''pociągu'' do czekolad słodzonych stevią, bo słyszałam i wiele czytałam o nich złego...zostanę przy Lidzie :D
    Szczęśliwego Nowego Roku! :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja wolę te tradycyjne... ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ciekawa jestem jak smakuje,,,jestem typowym czekoladoholikiem,może by mi posmakowała,,może :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyyy jeśli doceniasz dobre jakości czekolady to nie polecamy ale jeśli lubisz nawet to co ją przypomina to ta będzie Ci smakować :D

      Usuń
  36. ja tam lubię kazdy rodzaj czekolady ;p

    OdpowiedzUsuń
  37. Mniam ja bym się skusiła. A postanowienia noworoczne eh ja nie mam

    OdpowiedzUsuń
  38. Hej Robaczki powodzenia, szczęścia i dużo miłości w 2016 :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Już na sam widok wygląda mało czekoladowo. Ciekawe czy to wina stewii, czy po prostu taki urok tej czekolady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie stewi a wszystkich innych dodatków, które normalnie w czekoladzie nie występują :P

      Usuń
  40. Jaka kochana siostra :) Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  41. Wszystkiego Dobrego na Nowy Rok ❤️

    OdpowiedzUsuń
  42. Kochane życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku, mnóstwa wspaniałych pomysłów na ciasta i pomyślnie zdanej sesji :*
    A, co do postanowień noworocznych to nie mam żadnych, kiedyś się w to bawiłam, ale zazwyczaj tak zapominałam o tym, co sobie postanowiłam =D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak się zdarza xD My chcemy po prostu mniej stresu w tym roku :D Dziękujemy! :D

      Usuń
  43. Nigdy takiej nie spotkalam. Jest warta takich pieniędzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać po recenzji to zależy od gustu i oczekiwań :)

      Usuń
  44. Czekolada za 13zł to już musi być naprawdę dobra, tak to po prostu żal mi wydawać tylu pieniędzy na taką :)
    Ja postanowień na ten rok mam sporo. Zobaczymy ile z tego uda mi się zrealizować i w ilu wytrwać ;)))
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej, jakby coś to przeniosłam się na bloggera, gdzie zapraszam: nasniadanieplus.blogspot.com . Co do czekolady, to tak czy inaczej nie dla mnie. Ostatnio dostałem tabliczkę gorzkiej no i nawet sobie sporadycznie pozwalam. Ale mleczna, ze stewią czy cukrem - oj nie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Kocham czekoladę ^^ i trudno mi z niej zrezygnować, dlatego chętnie bym spróbował :), choć cena średnio zachęca

    OdpowiedzUsuń
  47. A mnie mimo Waszej oceny bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  48. hmmm myślę, że ona nie dla mnie nie przepadam za stewia, a skoro jest mocno wyczuwalna to niestety nie :D

    OdpowiedzUsuń
  49. mega,mniam :))
    kto nie lubi czoko :D

    kochane moje Pandusie :)) życzę Wam smakowitego i radosnego pełnego inspiracji roku :****
    ściskam cieplutko :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... podobno jeśli ktoś nie lubi czekolady to nie może być dobrym człowiekiem xD
      Dziękujemy!!!!!!!!!!!! :**** i oczywiście wzajemnie:D

      Usuń
  50. Czyli czekolada wypada średnio.

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i więcej słodkich wypieków od których oczy wychodzą mi z orbit :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby naszych pomysłów nie zabrakło! :D Dziękujemy :*

      Usuń
  51. Uwielbiam mleczną czekoladę, ale ze stewią nigdy nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Wy mnie do piekła wpędzicie przez moje myśli, które mnie nachodzą przy oglądaniu zdjęć! :D Pozdrowienia w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie jest ryzyko gdy się wchodzi na blogi z żarełkiem xD
      Dziękujemy :*

      Usuń
  53. Cena zaporowa. Pozdrawiam w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Raczej niespecjalnie jest kusząca.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  55. My robimy masę postanowień i list "to do". No i życzymy Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
  56. Spróbowalibyśmy, bo lubimy tego typu czekolady :)

    Szczęśliwego Nowego Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Stewia miała swoje 5 minut i nie dziwię się, że nie zrobiła furory.

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie znałam tej firmy :)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja nie lubie stewi, drażni mnie posmak slidzika. Postanowienie mam ale nie noworoczne ale jeszcze z października i od tego czasu realizuję. Wam też życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  60. Ciekawa jestem tej stewi, czekolada belgijska jest cudowna, jednak stewii słoiczek oddałam. Na szczęście znalazł się nabywca.

    OdpowiedzUsuń
  61. Wam również życzę wszelkich wspaniałości w Nowym Roku! A co do czekolady, to ja jestem zawsze sceptycznie nastawiona do takich wynalazków bez cukru. Już lepiej zjeść dobrą gorzką czekoladę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za Twój poświęcony czas, a Anonimy prosimy o podpisywanie się :)

Copyright © 2016 Candy Pandas , Blogger